Zarząd LPP nadal będzie minimalizował koszty

Zarząd LPP nadal będzie minimalizował koszty

Aktualizacja: 23.12.2010 07:28 Publikacja: 23.12.2010 07:27

Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, liczy na poprawę wyników w 2011 r., ale przyznaje, że będzie to rok

Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, liczy na poprawę wyników w 2011 r., ale przyznaje, że będzie to rok wielu wyzwań.

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Zarząd grupy handlującej odzieżą w sklepach Reserved, Cropp, House i Mohito liczy na poprawę wyników w przyszłym roku. – Najgorszy okres jest już, mam nadzieję, za nami. Liczymy na poprawę sprzedaży w sklepach porównywalnych, przy czym przypuszczam, że nie będą to jakieś wielkie liczby, ponieważ trudno oczekiwać olbrzymiego tempa wzrostu po tak długim okresie spadku – mówi Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

Podkreśla, że przez siedem kolejnych kwartałów, od początku 2009 r., grupa notowała spadek sprzedaży w swoich placówkach. – I choć tempo tych spadków było w 2010 r. malejące, to dopiero IV kwartał zapewne odwróci ten niekorzystny trend. Rokuje to dobrze na przyszły rok – podkreśla.

[srodtytul]Inwestycje głównie w sklepy[/srodtytul]

Planowane przez gdańską grupę inwestycje na przyszły rok dotyczą, zdaniem wiceprezesa, przede wszystkim rozwoju sieci sprzedaży. Powierzchnia handlowa ma się zwiększyć o około 15 proc. (na koniec tego roku ma wynieść 324 tys. mkw.). Wartość nakładów na rozwój sieci sięgnie około 60–65 mln złotych. – Nie planujemy innych istotnych wydatków inwestycyjnych, co oznacza, że możemy finansować nasz rozwój bez potrzeby korzystania z zewnętrznych źródeł – tłumaczy.

To oznacza też, że akcjonariusze mogą oczekiwać wypłaty dywidendy. Według szacunków DI BRE odzieżowa grupa zarobi w tym roku na czysto 154,5 mln zł, przy 2,06 mld zł obrotów. Zarząd nie podaje swoich prognoz. Mimo że miesiąc się kończy, nie chce jeszcze podsumowywać IV kwartału. Podkreśla, że w branży handlowej bardzo ważna jest sprzedaż w każdym dniu grudnia. Nie precyzuje również, o ile powinny wzrosnąć przychody w przyszłym roku. – Trudno dzisiaj powiedzieć, czy to będzie np. 17 czy 25 procent, ale wzrost nastąpi – ucina Pachla.

[srodtytul]Marże zostaną utrzymane[/srodtytul]

– W przyszłym roku zakładam, że dalej będziemy musieli bardzo wiele energii włożyć w walkę o marżę brutto na sprzedaży oraz utrzymanie dobrych relacji kosztów do przychodów. Ze względu na odbudowujący się rynek na całym świecie i ostatnie zwyżki cen surowców wzrasta cena zakupu naszych towarów. Marża procentowa na sprzedaży będzie zapewne zbliżona do tej z roku 2010, czyli niestety wyraźnie niższa od marż z dobrego okresu – z roku 2008 i lat wcześniejszych (blisko 60 proc. – red.) – mówi wiceprezes.

Podkreśla, że w ostatnich dwóch latach spółka pokazała, że potrafi minimalizować koszty. W 2011 r. ta polityka być może będzie mogła zostać nieco rozluźniona. – Chodzi głównie o te koszty, które idą w parze ze wzrostem przychodów, np. logistyczne, obsługi sklepów itp. Trochę więcej też pewnie wydamy na szeroko rozumiane działania marketingowe i rozwój pracowników – dodaje Pachla.

Handel i konsumpcja
Dadelo stawia na dalszy wzrost i szykuje program motywacyjny
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Handel i konsumpcja
ZPC Otmuchów stawia na nowe produkty
Handel i konsumpcja
Eurocash będzie skupiał się na cięciu kosztów
Handel i konsumpcja
Marek Piechocki, prezes LPP: Czuję się tak, jakbym odpalał rakietę
Handel i konsumpcja
LPP pokazało wyniki i plan na 3 lata. Co na to inwestorzy?
Handel i konsumpcja
Co z delistingiem Kernela?