6 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Rosyjski prezydent Władimir Putin i chiński przywódca Xi Jinping postrzegają BRICS jako narzędzie mające służyć rzuceniu wyzwaniu USA. Gdyby jednak Chiny wygrały globalną rywalizację z Ameryką, pewnie oznaczałoby to głębsze podporządkowanie Rosji Państwu Środka.
– Pomimo osiągnięć dokonanych przez nasz blok potencjał do współpracy wciąż nie jest w pełni wykorzystany – mówił chiński prezydent Xi Jinping na niedawnym szczycie państw BRICS, czyli grupy kluczowych gospodarek wschodzących. W skład BRICS wchodzą: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA. Xi przypomniał, że inwestycje zagraniczne tych państw wyniosły w 2016 r. łącznie 197 mld USD, ale tylko 5,7 proc. z nich zostało dokonanych wewnątrz bloku BRICS. – Naszych pięć krajów powinno znaleźć obszary, na których ich polityki rozwojowe i priorytety są zbieżne, by wspólnie pracować i budować wielki rynek dla handlu oraz inwestycji – mówił chiński przywódca. Skoro tych obszarów jeszcze nie zidentyfikowano, to co robiono na szczytach BRICS odbywających się w ostatnich latach? Po raz pierwszy liderzy tych wielkich gospodarek wschodzących spotkali się na szczycie w 2009 r. (Grupa ta była wówczas znana jako BRIC. W 2011 r. dołączyła do niej RPA, co poszerzyło jej skrót o literę „S".) Na każdym z tych spotkań podkreślano, że państwa członkowskie bardzo wiele łączy i razem będą budować przyszłość. Wielu analityków i publicystów pisało o „rodzącym się nowym światowym porządku" i o dynamicznym bloku gospodarczym, który ma zagrozić supremacji dolara. Mijały lata, a coraz więcej wskazywało, że grupa BRICS nie jest kompatybilnym gospodarczo i politycznie blokiem, który posiadałby spójną wizję nowego światowego ładu. Na ostatnim szczycie tej grupy w chińskim mieście Xianmen zwracano uwagę nie tyle na gospodarcze deklaracje, ile na to, że dwa mocarstwa nuklearne – Chiny oraz Indie – jakiś czas temu groziły sobie wojną o sporny odcinek granicy w Himalajach. Gdy Jim O'Neill, strateg Goldman Sachs, ukuł na początku zeszłej dekady termin „BRIC", to określenie zrobiło szybką karierę. Teraz jednak finansiści z Londynu nieoficjalnie przyznają, że stosowanie tego terminu nie ma większego sensu, gdyż kraje wchodzące w skład tej grupy za bardzo się między sobą różnią.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił podstawę prawną, na której opiera się znacząca część podwyżek ceł wprowad...
PKB USA wzrósł w czwartym kwartale wyraźnie mniej, niż oczekiwano. Częściowo to wina tzw. zamknięcia rządu.
Włochy rozwijały się w ostatnich latach szybciej niż Niemcy i przestały być uznawane za „słabe ogniwo” eurolandu...
Berkshire Hathaway ujawnił, że mocno wyprzedawał papiery kocernu założonego przez Jeffa Bezosa.
Platforma handlowa i inwestycyjna eToro osiągnęła w 2025 r. rekordowy wynik netto - 868 mln USD, o 10 proc. więc...
Cały czas rośnie liczba grup towarowych zagrożonych importem z Chin – zauważają ekonomiści Credit Agricole Bank...