Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 10.09.2016 09:47 Publikacja: 10.09.2016 09:47
Michał Mordel, analityk, Vestor DM
Foto: Archiwum
W ostatnim tygodniu poza typowymi instrumentami zarządzania średnioterminową płynnością finansową w funduszach uwagę zwróciły BOŚ – z obrotami na poziomie ponad 4 mln zł był najbardziej płynnym papierem na rynku, oraz GEO Mieszkanie i Dom, na którym we wtorek w transakcjach pakietowych właściciela zmieniło 10 tys. papierów, generując obrót na poziomie 1 mln zł.
Liderem zwyżek pozostaje Getin Noble Bank – z 32 serii notowanych na części detalicznej Catalyst już jedynie dziewięć pozostaje z YTM powyżej 10 proc. Pierwszy impuls do spadku rentowności w postaci propozycji Kancelarii Prezydenta dotyczącej kredytów frankowych został dodatkowo wzmocniony dobrymi (z perspektywy wiarygodności kredytowej) wynikami za pierwsze półrocze, które pokazały skuteczność wprowadzonych działań restrukturyzacyjnych i spełnienie wymagań kapitałowych nałożonych przez KNF. Wśród największych spadków oprócz spółek podwyższonego ryzyka, w których dość regularnie widzimy duże wahania kursu (jak Admiral Boats czy Biomed Lublin), pojawiły się Zakłady Mięsne Kania. Kurs serii KAN0318 spadł o 1,5 pkt proc., do 102 proc. W wynikach za pierwsze półrocze spółka zaraportowała wskaźnik długu netto do EBITDA powyżej 3,25x, co powoduje podwyższenie marży na obligacjach o 0,25 pkt proc. Pomimo spadku obecny YTM tej serii wynosi 5 proc., co plasuje serię nadal wśród stosunkowo wiarygodnych i bezpiecznych emitentów, jak Kruk czy Ghelamco.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Dzisiejsza sesja na giełdach światowych to prawdziwa fala wyprzedaży i ucieczki z rynków akcji, topiąca indeksy w czerwieni. I tym razem głównym aktorem stojącym za ruchami na rynku jest Donald Trump i jego wczorajsza prezentacja ceł.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Inwestorzy nie doczekali się zmiękczenia retoryki Donalda Trumpa w sprawie ceł. Z akcji nastąpił całkowity odwrót, a kapitał powędrował do obligacji.
Notowania czwartkowe na rynku warszawskim skończyły się potężnymi spadkami najważniejszych indeksów. WIG20 stracił 4,08 procent przy 1,92 miliarda złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 3,55 procent z licznikiem pokazującym 2,26 miliarda złotych.
To był gorący dzień na rynkach. Cła nałożone przez Donalda Trump wywołały popłoch na rynkach zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze działo się na giełdach?
Po dość zachowawczym poranku na krajowym rynkiem druga połowa sesji przynosi rozwinięcie trendu spadkowego. Indeks dużych spółek traci 3,2 proc.
Za nami kilkanaście godzin ogromnej zmienności na rynkach wywołanej wyczekiwanymi przez inwestorów decyzjami w sprawie ceł nałożonych przez USA. Europejskie rynki rozpoczynają dzień od mocnych spadków.
Dzisiejsza sesja na giełdach światowych to prawdziwa fala wyprzedaży i ucieczki z rynków akcji, topiąca indeksy w czerwieni. I tym razem głównym aktorem stojącym za ruchami na rynku jest Donald Trump i jego wczorajsza prezentacja ceł.
Inwestorzy nie doczekali się zmiękczenia retoryki Donalda Trumpa w sprawie ceł. Z akcji nastąpił całkowity odwrót, a kapitał powędrował do obligacji.
Notowania czwartkowe na rynku warszawskim skończyły się potężnymi spadkami najważniejszych indeksów. WIG20 stracił 4,08 procent przy 1,92 miliarda złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 3,55 procent z licznikiem pokazującym 2,26 miliarda złotych.
W czwartek rynki mogą obudzić się zarówno w kolorze czerwonym jak i zielonym. Inwestorzy nasłuchiwać będą głosów zza oceanu.
Notowania środowe na rynku warszawskim skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów. WIG20 wzrósł o 0,47 procent przy obrocie zbliżonym do 1,29 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 0,46 procent z licznikiem pokazującym blisko 1,60 miliarda złotych.
Dzisiejsza sesja upływa w atmosferze wyczekiwania na wieczorne wystąpienie Donalda Trumpa w sprawie ceł, które ma zacząć się już po zamknięciu handlu przy Wall Street. Krajowi inwestorzy czekają zaś na decyzję Rady Polityki Pieniężnej.
Wall Street zawróciło ze strat na otwarciu, przekuwając gorszy od oczekiwań wskaźnik ISM dla przemysłu w kolejny powód, dla którego Rezerwa Federalna powinna wrócić do cyklu obniżek.
Pierwsza sesja nowego kwartału na Giełdzie Papierów Wartościowych skończyła się mocnymi zwyżkami najważniejszych indeksów. WIG20 wzrósł o 1,71 procent przy obrocie zbliżonym do 1,43 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 1,62 procent z licznikiem pokazującym przeszło 1,70 miliarda złotych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas