Wpływ stanowiska nadzoru na usługi copy tradingu

Stanowisko Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące wykorzystania copy tradingu przy świadczeniu usług maklerskich wzbudziło spore zainteresowanie i liczne dyskusje uczestników rynku finansowego. Z jednej strony mówi się o ochronie inwestorów, z drugiej o potencjalnym hamowaniu innowacji.

Publikacja: 02.04.2025 06:00

Dr Magdalena Rośniak, radca prawny, counsel w praktyce bankowości i finansów kancelarii CMS w Polsce

Dr Magdalena Rośniak, radca prawny, counsel w praktyce bankowości i finansów kancelarii CMS w Polsce

Foto: materiały prasowe

KNF wskazuje, że copy trading, czyli kopiowanie portfeli inwestorów, może w zależności od modelu działania podlegać pod różne kategorie usług maklerskich, takie jak zarządzanie portfelem, doradztwo inwestycyjne czy wykonywanie zleceń. Wszystkie te usługi wymagają stosownego zezwolenia KNF. Stanowisko UKNF z 3 czerwca 2024 r. jest zbliżone do stanowiska Europejskiego Urzędu Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) z 30 marca 2023 r. („Supervisory Briefing on supervisory expectations in relations to firms offering copy trading services”).

Czym jest copy trading

Copy trading to funkcja pozwalająca inwestorom na automatyczne kopiowanie transakcji innych inwestorów. W praktyce oznacza to, że inwestorzy mogą automatycznie naśladować decyzje inwestycyjne wybranych traderów. Może to obejmować kopiowanie składu portfela lub pojedynczych transakcji. Zależnie od modelu sygnały transakcyjne mogą pochodzić od klientów firmy inwestycyjnej lub zewnętrznych dostawców. KNF wyjaśnia, że takie działania mogą stanowić usługi maklerskie, takie jak zarządzanie portfelem, doradztwo inwestycyjne czy przyjmowanie i przekazywanie zleceń. W Polsce wymagają one zezwolenia KNF i spełnienia wymagań określonych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi, która implementuje przepisy dyrektywy MiFID.

Modele copy tradingu

W stanowisku UKNF wskazuje m.in., że usługa zarządzania portfelem może mieć miejsce wówczas, gdy firma inwestycyjna automatycznie składa zlecenia w imieniu klienta na podstawie kopiowanego portfela. Z kolei z doradztwem inwestycyjnym możemy mieć do czynienia, gdy klient otrzymuje propozycje kopiowania portfeli inwestorów, co może być traktowane jako rekomendacje inwestycyjne. Natomiast z przekazywaniem zleceń wtedy, gdy jedna firma dostarcza narzędzie do kopiowania, a inna realizuje transakcje.

Wpływ na firmy inwestycyjne

Poza koniecznością posiadania odpowiedniego zezwolenia firma inwestycyjna powinna np. zapewnić, że osoby, których transakcje są kopiowane, posiadają odpowiednie kwalifikacje, wiedzę i doświadczenie wymagane przepisami prawa. W odniesieniu do usługi doradztwa inwestycyjnego firma inwestycyjna jest obowiązana zatrudniać osoby posiadające odpowiednią wiedzę i kompetencje. Z kolei w przypadku zarządzania portfelem firma inwestycyjna ma obowiązek zatrudniać, na podstawie umowy o pracę, co najmniej dwóch doradców inwestycyjnych.

Charakter prawny stanowiska UKNF

Stanowiska KNF i ESMA nie są prawnie wiążące, lecz mają duży wpływ na praktyki rynkowe. Ich celem jest ochrona inwestorów przed ryzykami związanymi z brakiem kontroli nad kopiowanymi decyzjami inwestycyjnymi. Niezastosowanie się do nich może prowadzić do kontroli, zaleceń lub postępowań wyjaśniających. Może także pociągać za sobą ryzyko negatywnej oceny działalności, które ma wpływ nie tylko na relacje z klientami i partnerami biznesowymi, ale w dalszej konsekwencji może prowadzić do wydania przez KNF decyzji sankcyjnej na podmiot nadzorowany lub złożenia przez nadzorcę zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa polegającego na prowadzeniu działalności nadzorowanej bez odpowiedniego zezwolenia.

Reakcje rynku i opinie ekspertów

Stanowisko KNF spotkało się z mieszanymi reakcjami.

Niektórzy eksperci twierdzą, że automatyczne kopiowanie transakcji nie powinno być traktowane jako doradztwo inwestycyjne, gdyż brak w nim indywidualnych rekomendacji, dlatego może nie wymagać takich samych regulacji. Podnoszą też, że odpowiedzialność za decyzje powinna spoczywać głównie na inwestorze.

Prezentowane są też głosy podważające zasadność kwalifikowania copy tradingu jako usługi zarządzania portfelem, w której zlecenie na podstawie sygnałów transakcyjnych jest generowane w sposób automatyczny, wyłączający proces decyzyjny po stronie firmy inwestycyjnej.

Podaje się też w wątpliwość, czy regulacje wynikające z MiFID-u są w pełni odpowiednie dla copy tradingu, który łączy cechy tradycyjnych usług doradztwa inwestycyjnego i automatyzacji. Skoro mechanizm działania opiera się na automatyzacji, a nie na indywidualnych rekomendacjach, to stosowanie przepisów o doradztwie inwestycyjnym do copy tradingu może wydawać się nienaturalne. Copy trading to bardziej samodzielne narzędzie inwestora niż typowe doradztwo.

Przeciwnicy stanowiska KNF, a tym samym stanowiska ESMA, wskazują, że copy trading to innowacyjne narzędzie demokratyzujące dostęp do zaawansowanych strategii inwestycyjnych, a nadmierne regulacje mogą hamować rozwój nowoczesnych technologii w branży inwestycyjnej. Ich zdaniem KNF i ESMA zbyt konserwatywnie podchodzą do nowych rozwiązań, co utrudnia wdrażanie innowacyjnych usług w UE, zmniejszając jej konkurencyjność względem innych rynków.

Punkt widzenia nadzorcy

KNF koncentruje się na ochronie inwestorów indywidualnych, wskazując na ryzyka związane z copy tradingiem, takie jak brak pełnej kontroli nad kopiowanymi strategiami czy możliwość ponoszenia strat w wyniku nieudanych strategii kopiowanych traderów. W treści stanowiska podnoszony jest postulat ochrony klienta firmy inwestycyjnej poprzez zważanie na jego najlepiej pojęty interes przy świadczeniu usługi maklerskiej. Przejawia się on między innymi koniecznością przeprowadzenia oceny odpowiedniości lub adekwatności, spełnianiem obowiązków związanych z zarządzaniem produktowym w kontekście grup docelowych usługi inwestycyjnej i strategii dystrybucji oraz obowiązkiem działania w sposób rzetelny i profesjonalny, zgodnie z zasadami uczciwego obrotu i najlepiej pojętym interesem klienta.

Podsumowanie

Z jednej strony nie sposób odmówić organowi nadzoru słuszności w podejmowaniu działań mających na celu ochronę inwestorów indywidualnych na rynku kapitałowym, który niezależnie od poziomu ich świadomości jest niewątpliwie przestrzenią zarówno trudną do okiełznania merytorycznie, jak również ryzykowną, wszakże każda inwestycja na rynku pociąga za sobą widmo utraty całości lub części zainwestowanych środków. Z drugiej jednak strony część inwestorów podnosi, że nie zawsze chcą być „prowadzeni za rękę” przez nadzorcę w obszarach, w których mają wysoki „apetyt na ryzyko”.

Z kolei podmioty dostarczające usługi copy tradingu podnoszą, że podejście nadzorcy zniechęca do oferowania takich usług, a tym samym ogranicza rozwój usług maklerskich opartych na nowych technologiach.

Trudno jest znaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy stanowisko UKNF służy rozwojowi usług maklerskich, czy raczej ten rozwój ogranicza. Niniejszy artykuł pokazuje jednak, jak szeroki może być zakres ingerencji nadzorców rynku kapitałowego i z jakim odzewem może się spotkać. Niewątpliwie potrzebne jest na rynku wyważenie między ochroną inwestorów a rozwojem innowacji.

Felietony
Życie szkodzi
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Felietony
Dlaczego Hamlet nie byłby dobrym przedsiębiorcą
Felietony
Ryzyka prawnika
Felietony
Raportowanie zrównoważonego rozwoju po japońsku
Felietony
Strategiczne zmiany po obu stronach Atlantyku
Felietony
Rośnie ryzyko fiskalne