Dokładnie. Banki mają dużo kapitału, lecz składają go w bankach centralnych, w których realna stopa oprocentowania jest ujemna. Banki wręcz proszą, aby od nich pożyczać, tylko że brakuje chętnych. Nie ma bowiem dobrych okazji inwestycyjnych, co jest skutkiem oczekiwań kreowanych przez działania rządu. Młodzi ludzie obawiają się kupować domy i samochody, bo nie wiedzą, czy będą mieli dobrą pracę. A rząd przyjął jeszcze reformę systemu ubezpieczeń zdrowotnych, co jest de facto nałożeniem na młodych dodatkowego podatku i przetransferowaniem tych środków do ludzi starszych.
[b]Czy to właśnie ze względu na obawy, jak taka polityka wpłynie na oczekiwania podatkowe ludzi, poparł pan na początku 2009 r. apel do prezydenta Baracka Obamy, aby nie podpisywał pakietu stymulacyjnego?[/b]
To był pakiety depresyjny, a nie stymulacyjny. To naukowy fakt, że rozrzutność rządu schładza gospodarkę. Czy kiedy gospodarstwo domowe ma problemy finansowe, większe wydatki czynią je zamożniejszym? Ten sam mechanizm, który działa w gospodarstwach domowych, stosuje się do społeczeństwa jako całości.Pakiety stymulacyjne trzeba jakoś sfinansować i ostatecznie pieniądze te będą pochodziły z podatków. A gdy ludzie spodziewają się podwyżki podatków, działa to depresyjnie na gospodarkę. Pokazuje to, że kryzys finansowy nie jest przyczyną zawirowań w gospodarce z ostatnich lat.
[b]To, co pan mówi, przypomina koncepcję tzw. równoważności ricardiańskiej, która przewiduje, że działania rządu na rzecz pobudzenia popytu nie mogą być skuteczne, ponieważ towarzyszy im wzrost oszczędności sektora prywatnego, który nastawia się na podwyżkę podatków w bliższej lub dalszej przyszłości. Jest to jednak teza kontrowersyjna, zakłada bowiem, że obligacje rządowe nie są traktowane przez ludzi jako aktywa.[/b]
Obligacje można traktować jako aktywa tylko wówczas, gdy można ufać rządowi. A to byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby rząd miał możliwość wywiązywania się z deklaracji, jeśli prowadziłby w długim terminie spójną politykę. Tak się jednak nie dzieje. Rządy mogą wyemitować bardzo niewiele wiarygodnych obligacji. Nawet jeżeli nie ogłaszają bankructwa, notorycznie dopuszczają się dyskretnej niewypłacalności, np. przez wywołanie inflacji.
[b]Larry Summers, doradca ekonomiczny prezydenta Baracka Obamy, stwierdził jednak niedawno, że pakiet stymulacyjny pomógł zapobiec tak głębokiej depresji jak w latach 30. XX wieku.[/b]