Rynek obligacji korporacyjnych w naszym kraju w ostatnich latach przeżywa spore ożywienie – przybywa emitentów, także tych decydujących się na oferty publiczne, dzięki czemu Polacy mogą ulokować środki w inwestycjach wciąż stosunkowo bezpiecznych, ale wyżej oprocentowanych od lokat bankowych, które po powrocie inflacji przynoszą teraz realne straty.
Więcej ofert publicznych
Pewnym problemem jest jednak wciąż niewielki odsetek ofert publicznych w całości. Jak wynika z danych Fitch Polska, wartość emisji obligacji korporacyjnych i bankowych wyniosła w Polsce w 2016 r. 19,7 mld zł, co oznacza spadek o 9,2 proc. r./r. (bez listów zastawnych oraz bankowych papierów wartościowych, a także bez papierów emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Europejski Bank Inwestycyjny). Jednak wciąż zdecydowaną większość emisji stanowią emisje prywatne – ich udział w 2016 r. wyniósł aż 90 proc., podobnie było rok wcześniej (to szacunki DM Navigator).
Ale sytuacja poprawia się pod względem liczby emisji publicznych. – Rok 2016 był rekordowy pod względem liczby ofert publicznych – firmy i banki uplasowały 47 serii obligacji o wartości 2,05 mld zł. W 2015 r. było odpowiednio 35 emisji o wartości 2,22 mld zł. W ubiegłym roku wartościowo zdecydowaną większość emisji stanowiły te z prospektem emisyjnym (77 proc. wartości emisji) – mówi Mateusz Mucha, menedżer w DM Navigator. Jednak sporą część tych 47 publicznych serii stanowiły te najmniejsze oferty. Na podstawie memorandum (to oferty o wartości do 2,5 mln euro) przeprowadzono dziewięć ofert o łącznej wartości tylko 61 mln zł. Z kolei bez memorandum i prospektu (kierowane do inwestorów instytucjonalnych, próg zapisu to 0,5 mln euro) przeprowadzono cztery oferty o wartości 421 mln zł. Statystykę i porównywanie z 2015 r. zaburza jednak emisja publiczna Cyfrowego Polsatu, przeprowadzona w formule bez prospektu i memorandum, o wartości 1 mld zł. Skierowana była do inwestorów instytucjonalnych, więc nie była „publiczna" w rozumieniu dostępu do niej inwestorów indywidualnych. Po wyłączeniu ofert bez prospektu i memorandum liczba i wartość ofert publicznych dostępnych dla Kowalskiego (czyli tylko na podstawie prospektów i memorandów) wzrosła w 2016 r. do 43 (z 21 w 2015 r.) oraz do 1,63 mld zł (z 0,49 mld zł).
W I kwartale tego roku przeprowadzono dziewięć publicznych ofert obligacji (pięć prospektowych i cztery na podstawie memorandum). – Wprawdzie oferty obligacji są niejednorodne, a skala rynku potrafi być zaburzona pojawieniem się lub nie w danym roku ogromnej emisji, ale zakładamy dynamiczny wzrost wartości środków pozyskiwanych z publicznych emisji – mówi Rafał Kozioł, dyrektor departamentu finansowania korporacyjnego w DM Michael/Ström.
Na horyzoncie pojawiają się kolejne duże oferty publiczne. Program ogłosił Orlen (opiewa na 1 mld zł), który ostatnio wyemitował obligacje w 2014 r. za 300 mln zł. Publiczny program ma też GetBack (300 mln zł), do tej pory w ramach dwóch emisji pozyskał z rynku blisko 140 mln zł i niebawem można się spodziewać następnych emisji. Z publiczną emisją kolejnej serii wystartowała PCC Rokita, w ramach programu do 300 mln zł. Taki sam program ma Echo Investment (jego oferta, rzędu 100 mln zł, może ruszyć przed wakacjami).