Sytuacje tę można tłumaczyć dwoma czynnikami: po pierwsze dominujący konsensus zakłada, że reforma podatkowa, pomimo iż prawdopodobnie przełoży się na przyspieszenie wzrostu gospodarczego w przyszłym roku, to nie pobudzi do wzrostu inflacji za oceanem do takiego poziomu, który uzasadniałby podwyższenie stóp przez Fed w tempie dużo szybszym niż jest to obecnie wyceniane przez rynek. Z drugiej strony natomiast presję na wzrost kursu wywiera fakt iż EUR/USD po spadkach z lat 2015–2016 wciąż pozostaje fundamentalnie niedowartościowany. Przykładowo model OECD oparty na sile nabywczej jako wartość godziwą dla kursu wskazuje dopiero poziom 1,33. Przekonanie o fundamentalnym niedowartościowaniu euro do dolara przekłada się na osłabienie tego drugiego nawet w otoczeniu wciąż pogłębiającej się dywergencji stóp pomiędzy strefą euro oraz USA. Presja na osłabienie amerykańskiej waluty i wzrost kursu EUR/USD utrzymywać się będzie prawdopodobnie przynajmniej tak długo, jak na dynamiczny wzrost gospodarczy w strefie euro wskazywać będą dane. Będą one uzasadniały oczekiwania na stopniowe wycofywanie się EBC ze wsparcia monetarnego w dalszej części 2018 r. Bardzo dobra kondycja europejskiej gospodarki będzie stanowiła też argument za niwelowaniem przez rynek niedowartościowania wspólnej europejskiej waluty w relacji do dolara.