Do trzech razy sztuka?

Metro Goldwyn Mayer (MGM), najstarsza wytwórnia filmowa Hollywood, została wystawione na sprzedaż. Jej największy akcjonariusz, kontrolujący pakiet 81% walorów, amerykański multimilioner, 85-letni Kirk Kerkorian (na fot.), będzie sprzedawał tę spółkę już po raz trzeci w swojej karierze. Chciałby zainkasować 7 mld USD. Złośliwi twierdzą, że ma to związek z kosztami czekającej go rozprawy rozwodowej.

Publikacja: 18.01.2002 08:23

Zadanie wyszukania partnerów do negocjacji w sprawie MGM otrzymał znany bank inwestycyjny Goldman Sachs. Analitycy uważają jednak tę misję za nierealną, żądana przez Kerkoriana kwota jest bowiem wzięta z sufitu. - Kto wyłoży 7 mld USD za spółkę, której kapitalizacja nie przekracza 5,3 mld USD? - cytuje opinię jednego z ekspertów niemiecki "Handelsblatt".

Przy niższej cenie i w sprzyjającej sytuacji rynkowej MGM mógłby być interesującym kąskiem dla większych koncernów branży rozrywkowej. Jednak ich notowania giełdowe w ostatnich miesiącach drastycznie spadły, co uniemożliwia sfinalizowanie transakcji na drodze wymiany akcji. Francuski Vivendi Universal może byłby zainteresowany transakcją, ale po serii przejęć jest zadłużony. Z kolei niemiecki Bertelsmann ma pełną kasę, ale szuka ciekawszego partnera na amerykańskim rynku.

Powstały w 1924 r. Metro Goldwyn Mayer dysponuje biblioteką z największym na świecie zbiorem współczesnych filmów. Ich udostępnianie przyniosło firmie w ub.r. 37% przychodów. Kolejne 48% pochodziło z produkcji własnych filmów (ostatnio np. nowa seria przygód Jamesa Bonda). Mimo to firma jest zbyt słaba, aby samodzielnie egzystować. W okresie od września 2000 r. do września 2001 r. przychody ze sprzedaży MGM wyniosły 1,3 mld USD, gdy tymczasem obsługujący znacznie mniejszy segment filmowy AOL Time Warner uzyskał 1,5 mld USD.

Urodzony w 1917 r. w amerykańskim Fresno w rodzinie emigrantów z Armenii Kerkorian, z powodu dość trudnego charakteru, edukację zakończył w ósmej klasie. Pracował jako robotnik portowy, próbował sił w boksie (był m.in. amatorskim mistrzem strefy Pacyfiku w wadze półciężkiej), był instruktorem pilotażu w US-Army. W czasie II wojny dostarczał brytyjskiej RAF produkowane w Kanadzie samoloty Mosquito (do Kerkoriana należał ówczesny rekord przelotu liczącej 2,2 tys. mil trasy Montreal-Labrador-Grenlandia-Szkocja; pokonał ją w 7 godzin i 9 minut). Po wojnie odkupił za bezcen od wojska kilka maszyn DC-3 i założył własną firmę transportową TransAmerica. Dzięki niej zarobił pierwsze 100 mln USD. Wprowadził ją nawet na giełdę w 1965 r. (cena emisyjna akcji 9,75 USD), a w rok później sprzedał, gdy walory kosztowały 32 USD.

Jednak naprawdę głośno zrobiło się o Kerkorianie dopiero wtedy, gdy w 1969 r. przejął Metro Goldwyn Mayer. Po 9 latach sprzedał wytwórnię firmie Turner Broadcasting Systems, by w 1987 r. odkupić ją za 500 mln USD. W 1990 r. pozbył się jej ponownie (ale już za 1,3 mld USD). Nabywcą był włoski przedsiębiorca Giancarlo Paretta. Ten wkrótce zbankrutował i MGM trafiła w ręce francuskiego banku Credit Lyonnais, od której odkupił ją w 1996 r. ... Kirk Kerkorian.

Zasłynął on również przed dwoma laty z powodu sądowych utarczek z kierownictwem motoryzacyjnego potentata DaimlerChrysler. Jako trzeci pod względem posiadanego pakietu udziałowiec tego powstałego w listopadzie 1998 r. w wyniku fuzji Daimler-Benza i Chryslera koncernu oskarżył prezesa Jürgena Schremppa o oszukanie akcjonariuszy i sprowadzenie kwitnącego niegdyś Chryslera do roli niewiele znaczącej spółki-córki. Bezskutecznie domagał się unieważnienia fuzji i przywrócenia Chryslerowi niezależności.W ostatnich dniach o Kerkorianie znów było głośno, tym razem z powodu rozpoczynającej się 11 marca rozprawy rozwodowej. Jego była żona, młodsza od niego o 48 lat Lisa Bonder (przed laty dobrze zapowiadająca się tenisistka), zażądała 320 tys. USD miesięcznie na utrzymanie ich 4-letniej córki Kiry (w tym 75 tys. USD kieszonkowego, 140 tys. USD na pokrycie kosztów podróży, 14 tys. USD na zabawki, utrzymanie zwierząt itp.). W sumie daje to ok. 3,8 mln USD rocznie. Kerkorian w ostatnim rankingu najbogatszych ludzi czasopisma "Forbesa" sklasyfikowany został na 46 miejscu, a jego majątek oszacowano na 6,4 mld USD.

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego