Wszelkie poruszające się obiekty mają własność zwaną pędem. W skrócie można powiedzieć, że jest to odpowiednik "ilości" ruchu danego obiektu. Na przykład poruszające się wahadło ma stale zmieniający się pęd. Prędkość wahadła wprowadzonego w ruch stopniowo się zmniejsza, aż do krótkotrwałego unieruchomienia, w momencie, w którym zmienia ono kierunek ruchu. Jednocześnie amplituda ruchu wahadła powoli słabnie - proces ten określany jest jako wytracanie impetu.
Analogiczne zjawisko występuje w odniesieniu do rynków finansowych. Wyobraźmy sobie wykres pędu wahadła jako wyidealizowane zachowanie kursu akcji. Ceny waloru oscylują wokół stałego punktu centralnego. Nawroty przy maksimach i minimach wykresu odpowiadają natomiast rynkowym szczytom i dołkom. W odróżnieniu jednak od wahadła, które ma stałą masę i zmieniającą się prędkość, pęd rynku ma zarówno stale zmieniającą się masę (zmienna wartość obrotów), jak i stale zmieniającą się prędkość (fluktuacje tempa zmian cen). Dodatkowo, o czym też nie należy zapominać, istnieją "zewnętrzne" siły wpływające na rynek, takie jak niespodziewane wiadomości polityczne czy ekonomiczne, które mogą radykalnie zmienić pęd rynku w dowolnej chwili.
Oscylator
dobry na wszystko
W konsekwencji tych zjawisk niemożliwością jest zmierzenie pędu rynku z pełną dokładnością oraz używanie pomiaru do przepowiadania punktów zwrotnych z całkowitą pewnością. Jest jednak możliwe opracowanie wskaźników dobrze przybliżających pęd rynku i pomagających inwestorowi w podjęciu decyzji dotyczących wejścia na rynek. Najlepszymi wskaźnikami wydają się oscylatory. Określenia tego po raz pierwszy użył H. M. Gartler w książce "Profits in the Stock Market", opublikowanej w 1935 r. Podobnie jak średnie kroczące i wskaźniki względnej siły, oscylatory mają wiele rozmaitych formuł.