Relpol, producent przekaźników i gniazd wtykowych, liczy w tym roku na wzrost rentowności netto grupy do 5-6 procent. - Taki mamy cel. Wiele będzie zależeć jednak od kursu walutowego (spółka sprzedaje na eksport ponad 68 proc. produkcji - przyp. red.) i cen surowców - mówi Mariusz Wróbel, prezes Relpolu. W 2006 roku grupa zarobiła na czysto 3,84 mln zł, przy blisko 95 mln zł przychodów ze sprzedaży.

Szef firmy liczy na dalszą poprawę wyników zagranicznych spółek z grupy. Jego zdaniem, tegoroczny wynik netto spółek działających na rynku francuskim i brytyjskim zbliży się do zera. - Nadal najlepiej z zależnych firm będzie sobie radzić Relpol Eltim (w 2006 roku zarobił na czysto 1,2 mln zł - przyp. red.), który działa na rosyjskim rynku - dodaje Mariusz Wróbel.

Inwestorzy związani z Ponarem Wadowice kontrolują 19 proc. kapitału zielonogórskiej spółki. Czy w związku z tym oba podmioty "zazębią" w tym roku współpracę? - Zmiany właścicielskie to jedna rzecz, a działania operacyjne to zupełnie inna sprawa - odpowiada prezes Wróbel. Jego zdaniem, Relpol jest zainteresowany przejęciem podmiotów o zbliżonej technologii produkcji i rynkach zbytu. - Interesują nas zwłaszcza przedsiębiorstwa państwowe, które mogą zostać sprywatyzowane - informuje prezes. W piątek akcje Relpolu kosztowały, po spadku o 1 proc., 94 zł.