Niemiecki gigant w poważnych opałach

Continental, niemiecki gigant produkujący części samochodowe boryka się z falą problemów. Firma miała pierwszą kwartalna stratę od siedmiu lat, zamknie dwie fabryki opon w Europie, zwolni 2 tys. ludzi, a produkcja jej zakładów zmniejszy się o 30 proc. Ze skutkiem natychmiastowym zrezygnował w zeszłym tygodniu prezes von Gruenberg

Publikacja: 11.03.2009 13:51

Hubertus von Gruenberg, były prezes Continetala

Hubertus von Gruenberg, były prezes Continetala

Foto: AFP

Zamknięte zostaną fabryki w Clairoix i Hanowerze.

Fabryka w Clairoix posiada zdolności do produkcji 5 mln opon rocznie. Zatrzymanie produkcji będzie odbywać się w dwóch etapach, a ostatecznie fabryka zostanie zamknięta w do końca marca 2010 r. Decyzja ta dotknie 1,2 tys. pracowników zatrudnionych przez Continentala we Francji. Drugi zakład, który wstrzyma prace to fabryka w Hanowerze, gdzie produkowane jest 1,4 mln opon rocznie. Tam ostateczne wstrzymanie produkcji zaplanowano na 31 grudnia 2009 r.Dodatkowo o 20 proc. zostanie zredukowana produkcja w zakładach na Słowacji.

W sumie w całej Europie moce produkcyjne Continetala zostaną zmniejszone o 27 proc.

- Zastanawialiśmy się nad wieloma opcjami i wnioski są takie, że konkurencyjna pozycja na rynku opon może być zachowana jedynie dzięki zamknięciu tych dwóch fabryk, które generują najwyższe koszty – stwierdził Hans-Joachim Nikolin, szef działu produkcji opon do samochodów ciężarowych.

W ostatnich trzech miesiącach 2008 r. spółka miała 1,49 mld euro straty netto, wobec zysku na poziomie 195 mln euro w analogicznym okresie 2007 r.W całym 2008 r. spółka miała rekordowa stratę na poziomie 1,12 mld euro, wobec 1,02 mld euro zysku w 2007 r. Ten wynik był praktycznie trzykrotnie gorszy od założeń przyjętych przez analityków.

Firma planuje również redukcję kosztów administracyjnych i stopniowe redukowanie zadłużenia, które wynosi obecnie 10,5 mld euro.

[srodtytul]Spółka w niepewnych rękach[/srodtytul]

Obawy o przyszłość Continentala budzi przejęcie w zeszłym miesiącu jego 90,2 proc. udziałów przez spółkę Schaeffler Group.Schaeffler, która jest praktycznie trzykrotnie mniejsza od Conti, boryka się obecnie z 11 mld euro długu, wynikającymi z tego przejęcia.

Schaeffler spodziewał się, że kredytowe instrumenty pochodne zabezpieczą od 30 do 50 proc. przejmowanych udziałów, jednak ze względu na załamanie na rynku tak się nie stało.

Obecnie spółka posiada bezpośrednio 49,9 proc. udziałów w Conti, a 40,3 proc. przeniosła w ręce prywatnych niemieckich banków: B. Metzler seel. Sohn & Co i Sal. Oppenheim Jr & Cie, z możliwością sprzedaży w późniejszym terminie.

Rolf Koerfer, który jest adwokatem Schaeffler został przewodniczącym rady nadzorczej w Continentalu. Maria-Elizabeth i Georg Schaeffler, właściciele Schaefflera oraz dyrektor generalny Juergen Geissinger są również członkami zarządu w Conti.

Poprzedni przewodniczący i członek rady nadzorczej Hubertus von Gruenberg zrezygnował ze stanowiska, a przyczyną były obawy o przyszłości firmy po zmianie głównego akcjonariusza.

Von Gruenberg, który miał nadzorować Conti's Rubber Group, zaatakował spółkę Schaeffler na ostatnim posiedzeniu zarządu, jeszcze jako przewodniczący.

- W mojej opinii, postępowanie Schaeffler wyraźnie naruszyło założenia porozumienia między spółkami - powiedział Von Gruenberg.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?