W piątek sąd w Omsku nałożył areszt na należący do norweskiej firmy Telenor pakiet 29,9 proc. akcji spółki Vimpelcom, drugiego największego operatora telefonii komórkowej w Rosji. To efekt sporu Norwegów z innym udziałowcem Vimpelcomu, spółką Alfa Group oligarchy Michaiła Friedmana.

– Jest to kolejna próba kradzieży naszych udziałów dokonana za pomocą rosyjskich sądów – stwierdził Jan Edvard Thygesen, szef operacji Telenoru w Europie Środkowo-Wschodniej. – To obecnie najbardziej paląca kwestia w relacjach Norwegii z Rosją – skomentowała wyrok Sylvia Brustad, norweska minister przemysłu i handlu.

Alfa Group od kilku lat spiera się z Telenorem o kontrolę nad ukraińską firmą telekomunikacyjną Kyivstar, należącą do Vimpelcomu. Spór dotyczył m.in. posiadania przez Alfa Group udziałów w konkurencyjnej tureckiej firmie Turkcell. W 2005 r. Telenor próbował też opóźnić forsowane przez Alfę przejęcie przez Vimpelcom ukraińskiej spółki URS. Zapłacono za nią blisko 600 mln USD pięciu firmom o bliżej nieznanej strukturze własnościowej. URS nie przynosi dzisiaj zysków i posiada jedynie 4 proc. ukraińskiego rynku telefonii komórkowej.

Za opóźnianie tego przejęcia Norwegowie zostali pozwani do rosyjskiego sądu przez zarejestrowaną na Karaibach spółkę Farimex, posiadającą niewielki pakiet akcji Vimpelcomu. Według Telenoru, firma ta należy do Alfa Group. W lutym sąd uznał roszczenia Farimeksu i nakazał Norwegom zapłacić Vimpelcomowi 1,7 mld USD odszkodowania. Telenor w apelacji odwołał się od tej decyzji i nie zapłacił żądanej sumy. Wobec tego sąd nałożył areszt na jego pakiet akcji rosyjskiego operatora.

Kilka dni wcześniej nowojorski sąd wydał niekorzystny dla Alfa Group wyrok w sprawie związanej z kontrolą nad Kiyvstar. Grupa Friedmana ma płacić codziennie 100 tys. USD aż wykona poprzedni wyrok, czyli przekaże sądowi w depozyt 43,5 proc. akcji Kiyvstar lub zmniejszy udziały w Turkcell poniżej 5 proc. Kara co 30 dni ma być zwiększana i może sięgnąć w tym roku nawet 12 mld USD.