Bernanke wieści ożywienie, Geithner wzmacnia Fed

Rządowa pomoc dla AIG trafiła głównie do krajowych i zagranicznych banków. Takie bulwersujące opinię publiczną przypadki skłaniają sekretarza skarbu do zreformowania nadzoru

Publikacja: 17.03.2009 00:37

Timothy Geithner, sekretarz skarbu USA

Timothy Geithner, sekretarz skarbu USA

Foto: wprost.pl

Administracja prezydenta Baracka Obamy zamierza przekazać Bankowi Rezerw Federalnych (Fed) duże uprawnienia nadzorcze nad rynkami finansowymi – napisał amerykański dziennik „The Wall Street Journal”. Plany te są forsowane przez sekretarza skarbu Timothy’ego Geithnera, byłego szefa nowojorskiego oddziału Fedu.

[srodtytul]Większy nadzór[/srodtytul]

Geithner, według „WSJ”, chce, by Fed miał możliwość wczesnego ostrzegania przed zjawiskami, które stanowią zagrożenie dla stabilności systemu finansowego – takimi jak np. nadmierny wzrost liczby pożyczek hipotecznych typu subprime. Ponadto Fed dostałby duże uprawnienia nadzorcze nad rynkiem pożyczek międzybankowych.Rząd USA planuje również powołać izbę rozrachunkową dla rynku instrumentów pochodnych.

Plany Geithnera prawdopodobnie spotkają się ze wsparciem ze strony Fedu. – Biorąc pod uwagę, jak ważne dla finansowej stabilności są rozbudowane systemy płatności i rozliczeń, dobrze by było, gdyby Fed uzyskał specjalne uprawnienia nadzorcze wobec nich – stwierdził Ben Bernanke, szef Banku Rezerw Federalnych.

Projekt przyznania Fedowi nowych uprawnień ma zostać przedstawiony przed szczytem grupy G20, zaplanowanym na 2 kwietnia.

[srodtytul]Pomoc bulwersuje[/srodtytul]

Plany te są częścią szerszych wysiłków władz USA zmierzających do reformy systemu nadzoru. O tym, jak zmiany na tym polu są potrzebne, przekonuje wielu Amerykanów choćby bulwersująca sprawa efektów rządowej pomocy dla AIG. Firma, która dostała od września blisko 173 mld USD wsparcia z kieszeni amerykańskich podatników, ujawniła niedawno, jak rozdysponowała te środki.

Z pierwszej rządowej pożyczki, opiewającej na 85 mld USD, aż 75 mld USD trafiło do wielu krajowych i zagranicznych banków, jak również do amerykańskich samorządów miejskich. AIG w dużej mierze spłacała w ten sposób należności powstałe w wyniku transakcji na ryzykownych instrumentach finansowych. Tylko do końca 2008 r. z tego tytułu: 12,9 mld USD trafiło do banku Goldman Sachs, 11,9 mld USD do Societe Generale, 11,8 mld USD do Deutsche Banku, a 8,5 mld USD dostał Barclays. Ogółem banki i samorządy dostały od AIG 105 mld USD.

Pikanterii sprawie dodało to, że Henry Paulson, były sekretarz skarbu i osoba, która podjęła decyzję o przyznaniu pomocy AIG, był wcześniej prezesem Goldman Sachs, czyli banku, który najwięcej na tym wsparciu zyskał. Oburzenie opinii publicznej wywołało również to, że AIG chce wypłacić swoim dyrektorom premie łącznie wynoszące 165 mln USD. Obama zwrócił się do Geithnera, aby zablokował te wypłaty.

[srodtytul]Bernanke wykazuje optymizm [/srodtytul]

Decyzji o przyznaniu pomocy AIG bronił Bernanke, wskazując, że jej nieudzielenie wywołałoby ogromny wstrząs w amerykańskiej gospodarce. Stwierdził też, że recesja w USA może się skończyć w tym roku. Ożywienie gospodarki może się zacząć w przyszłym, pod warunkiem ustabilizowania systemu bankowego. Dodał, że USA prawdopodobnie uda się w tym roku uniknąć głębszej recesji, choć światowy system finansowy był bliski załamania.

Wczoraj prezydent i sekretarz skarbu zapowiedzieli, że małe firmy będą miały łatwiejszy dostęp do kredytu. Rząd zwiększy gwarancje na takie pożyczki, a 15 mld USD przeznaczy na skup kredytów na rynku wtórnym.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?