Gyurcsany osłabił forinta, stopy pozostały bez zmian

Pogrążenie kraju w głębokim kryzysie to najbardziej znaczące dokonanie premiera Węgier, nazywanego przez Rosjan „potężnym lobbystą Gazpromu”

Publikacja: 24.03.2009 00:43

Gyurcsany osłabił forinta, stopy pozostały bez zmian

Foto: Archiwum

Węgry są spisane na straty. Żaden z europejskich krajów nie zrobił tylu głupstw, co my – te słowa wypowiedział w 2006 r. węgierski premier Ferenc Gyurcsany. W opinii większości Węgrów trafnie podsumowują one jego dokonania jako szefa rządu. W sobotę zapowiedział swoją dymisję. Zostawi następcy kraj pogrążony w głębokim kryzysie.

Zapowiedź rezygnacji Gyurcsanya przyczyniła się wczoraj do osłabienia forinta względem euro. Tracił on rano do 2,6 proc. wobec unijnej waluty. Za euro płacono nawet 308,6 forinta, który od początku roku osłabił się najbardziej spośród jednostek płatniczych krajów rynków wschodzących. – Rezygnacja premiera jest negatywnym czynnikiem dla waluty w krótkim okresie, gdyż zwiększa polityczną niepewność. W dłuższej perspektywie może być ona jednak dobra dla procesu reform – stwierdził Jon Harrison, strateg z Dresdner Kleinwort.

[srodtytul]Bank wyczekuje[/srodtytul]

Wczoraj węgierski bank centralny utrzymał główną stopę procentową na poziomie 9,5 proc. Niektórzy analitycy wskazywali, że może on, w wyniku decyzji Gyurcsanya, podnieść stopy, by powstrzymać forinta przed dalszą deprecjacją.

Bank centralny ma stosunkowo małe pole do manewru. Walczy on nie tylko z osłabieniem narodowej waluty, ale również z recesją, w którą kraj wkroczył w drugiej połowie 2008 r. PKB, według tej instytucji, spadnie w tym roku o 3,5 proc.

Głęboka dekoniunktura, która dotknęła gospodarkę, to zarówno efekt kilku lat nieudolnych rządów Gyurcsanya, jak i światowego kryzysu. W 2006 r. rząd socjalistów i liberałów pozwolił na to, by deficyt budżetowy sięgnął 9,2 proc. PKB. By go zmniejszyć (do 3,3 proc. PKB w 2008 r.), znacznie ograniczał wydatki publiczne, co źle wpłynęło na wzrost gospodarczy. Jesienią doszła do tego deprecjacja forinta, załamanie eksportu i ucieczka zagranicznego kapitału. Węgry musiały prosić Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Unię Europejską o 20 mld euro linii kredytowej.

[srodtytul]Poszukiwanie następcy[/srodtytul]

Parlament ma 14 kwietnia udzielić wotum zaufania osobie desygnowanej na premiera. Na razie Gyurcsany nie ujawnił, kto zostanie jego następcą. Partia socjalistyczna rozważa kilka kandydatur na to stanowisko.

Węgierskie media spekulują, że nowym premierem może zostać Gyorgy Suranyi, szef banku centralnego w latach 1990–1991 oraz 1995–2001, obecnie prezes lokalnego oddziału włoskiego banku Intesa Sanpaolo.Innymi prawdopodobnymi kandydatami są byli ministrowie finansów: Gordon Bajnai, Lajos Bokros i Laszlo Bekasi oraz obecny prezes banku centralnego Andras Simor.

Socjaliści od niemal roku mieli mniejszościowy rząd. By utrzymać władzę do wyborów 2010 r., będą musieli uzyskać poparcie opozycyjnych liberałów. Prawicowy FIDESZ chce doprowadzić do przyspieszonych wyborów.

[srodtytul]Odszedł lobbysta[/srodtytul]

– Odejście Gyurcsanya będzie oznaczać dla Gazpromu utratę potężnego lobbysty nie tylko wewnątrz Węgier, ale również na europejskiej scenie – napisał rosyjski dziennik „Kommiersant”.

Zdaniem gazety, zmiana władzy w Budapeszcie zagrozi budowie forsowanego przez Gazprom gazociągu South Stream. Rząd Gyurcsanya udzielił oficjalnego wsparcia tej inwestycji.Według „Kommiersanta”, Gazprom może zrobić Gyrucsanya prezesem spółki budującej ten gazociąg.

Gospodarka światowa
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka światowa
1,7 bln dolarów wyparowało z Wall Street
Gospodarka światowa
Janusz Jankowiak: Trumpowska recepta dobrze się sprzedaje, choć jest chora
Gospodarka światowa
Piotr Kuczyński: Odpowiedź na cła Trumpa? UE ma potężną broń – podatek cyfrowy
Gospodarka światowa
Jak doradcy Trumpa wyliczyli cła odwetowe?
Gospodarka światowa
Cła Trumpa uderzyły w rynki. Będzie krach na Wall Street?