Marcowy wzrost surowców, ale i polskie akcje błysły

Złoto w zeszłym miesiącu kontynuowało zwyżki i właściwie nie ma konkurencji, jeśli chodzi o tegoroczne stopy zwrotu. Na tle rynku cały czas bardzo dobrze prezentują się polskie akcje, a i obligacje wykonały swoją robotę.

Publikacja: 04.04.2025 06:00

Marcowy wzrost surowców, ale i polskie akcje błysły

Foto: AdobeStock

Ostatnie tygodnie, wręcz dni, są bardzo dynamiczne i zmienne na rynkach. Mimo wszystko jednak stopy zwrotu większości funduszy są całkiem niezłe, choć w marcu nie było już tak różowo jak w poprzednich dwóch miesiącach tego roku. W kolejnych miesiącach tabela wyników może wyglądać już jednak całkiem inaczej, choć sporo przemawia za dobrym zachowaniem obligacji.

USA bledną

W ostatnich kilkudziesięciu godzinach z perspektywy inwestorów wydarzyło się na tyle dużo, że wyniki funduszy z marca czy też za cały I kwartał mogą brzmieć jak daleka historia. Zwłaszcza że II kwartał może być już całkiem inny, jeśli chodzi o nastawienie do poszczególnych rodzajów aktywów, jak i obszarów geograficznych. Na ten moment inwestorzy wciąż trawią nową sytuację geopolityczno-handlową i zastanawiają się, jak wprowadzenie ceł wpłynie na kondycję rynków. W pierwszej reakcji ofiarą są oczywiście akcje, natomiast obligacje skarbowe wyraźnie zyskują. Przypomnijmy, że niemal przez cały zeszły kwartał rynek amerykański zawodził, ale marzec był w jego wykonaniu najgorszym z trzech pierwszych miesięcy tego roku. S&P 500 zakończył go spadkiem o 5,75 proc. wobec 1,4-proc. straty w lutym. Nasdaq osunął się aż o 8,2 proc. po blisko 4-proc. przecenie w lutym. To oczywiście wystarczyło, żeby fundusze akcji amerykańskich stały się najgorszym wyborem w marcu, choć miesięczna strata tego typu produktów jest tylko odrobinę mniejsza niż strata po trzech miesiącach tego roku.

Słabość amerykańskiego rynku akcji dała się także we znaki funduszom akcji globalnych rynków rozwiniętych, które kończyły marzec z przeciętnie 5,9-proc. zniżką. Tym razem produkty te miały pod górkę także w związku ze zniżkami głównych europejskich rynków, choć były one raczej mniejsze niż na Wall Street. Po słabszej stronie tabeli znalazły się także fundusze mieszane rynków zagranicznych, którym nie sprzyjały zarówno spadające akcje, jak i przecena części europejskich obligacji skarbowych.

Czytaj więcej

Ostrożność wobec nowoczesnych technologii dopiero teraz procentuje

Coraz bliżej cięcia

Pozostałe kategorie funduszy zeszły miesiąc na ogół kończyły z dodatnią stopą zwrotu. Najmocniej inwestorów cieszyło zachowanie surowców – złoto raz po raz biło rekordy i nawet początek kwietnia przynosi kolejne historyczne maksima. Wzrost kruszcu sprawił, że fundusze metali szlachetnych zarobiły przeciętnie w marcu 10,7 proc., a to daje ponad 23 proc. zysku od początku roku i oczywiście czyni tę grupę najsilniejszą na całym rynku. Fundusz z tej kategorii okazał się też w marcu najsilniejszym na całym rynku. Mowa o Esaliens Złota i Metali Szlachetnych, który wypracował 16,8-proc. zysk.

W otoczeniu napięć i niepewności związanych z polityką USA odnośnie do ceł czy wojny między Rosją a Ukrainą polskie akcje mimo wszystko nadal radziły sobie w marcu bardzo dobrze. Tym razem silniejsze były fundusze małych i średnich spółek, które przeciętnie zarobiły po 3,4 proc. Był to wynik o 0,6 pkt proc. wyższy od osiągnięć funduszy akcji polskich uniwersalnych. Z dwóch wspomnianych grup funduszy polskich akcji najwyższą stopę zwrotu w ubiegłym miesiącu osiągnął Goldman Sachs Średnich i Małych Spółek i było 14,6 proc. Tuż za nim uplasowały się pasywny Beta ETF mWIG40TR Portfelowy FIZ i aktywny Esaliens Małych i Średnich Spółek. Dwa fundusze polskich akcji (oba należą do grupy uniwersalnej) poniosły jednak straty. To mBank Innowacji PL oraz Franklin Zdywersyfikowany Akcji.

Obie wspomniane kategorie funduszy polskich akcji rozdzieliły fundusze europejskich rynków wschodzących.

Powodów do wstydu nie mają także fundusze polskich obligacji, zarówno skarbowych, jak i korporacyjnych, choć tym razem wyniki były najczęściej skromniejsze niż w lutym. Najmocniejszą z głównych grup były fundusze papierów dłużnych polskich skarbowych krótkoterminowych, które średnio zarobiły po 0,53 proc.

Początek nowego miesiąca może jednak wskazywać, że najlepsze fundusze obligacji mają przed sobą. Na przełomie marca i kwietnia rentowności papierów skarbowych zaczęły spadać (ceny rosnąć), a czwartkowa sesja przyniosła kumulację umocnienia papierów skarbowych. Oprocentowanie polskich obligacji dziesięcioletnich malało po południu o 16 pkt baz., do 5,53 proc. To poziom ostatni raz widziany przed czterema miesiącami. Być może to początek wyczekiwanej już od kilkunastu miesięcy hossy obligacji.

– Obniżki stóp procentowych w wydaniu EBC i Fedu będą kontynuowane. Czynnik ten powinien w końcu spowodować wyraźniejszy ruch wzrostowy cen obligacji – mówi Mariusz Nowak z BM Pekao.

Coraz bliżej obniżek stóp jesteśmy także nad Wisłą. Analitycy i rynek czwartkowe wystąpienie prezesa NBP odebrali jako „gołębie”. Adam Glapiński zasugerował, że cięcie mogłoby nastąpić nawet już w maju. Jeszcze do niedawna bardziej optymistyczne prognozy wskazywały na lipiec.

Na dane o napływach do funduszy w marcu musimy jeszcze poczekać, ale z pierwszych szacunków wynika, że nastawienie klientów TFI do polskich akcji – mimo trwających zwyżek na GPW – nie poprawiło się. Już od kilkudziesięciu miesięcy kapitał na rynek funduszy trafia najczęściej z depozytów banków, a inwestorzy interesują się raczej najbezpieczniejszymi kategoriami funduszy, opartymi na papierach skarbowych krótkoterminowych.

Fundusze inwestycyjne
Jak TFI pudrują ofertę funduszy
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Fundusze inwestycyjne
Kadrowe zmiany w Pekao TFI i PKO TFI
Fundusze inwestycyjne
Ostrożność wobec nowoczesnych technologii dopiero teraz procentuje
Fundusze inwestycyjne
Klientów TFI polskie akcje obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg
Fundusze inwestycyjne
Bankom niższe stopy nie podetną skrzydeł. Liczy się co innego
Fundusze inwestycyjne
Banki wciąż mocne, ale zysków szukamy szerzej