Producent tkanin powlekanych ma przed sobą trudny rok. Piotr Kwaśniewski, prezes [link=http://www.parkiet.com/instrument/83133,4.html][b]Sanwilu[/b][/link], spodziewa się spadku obrotów w porównaniu z i tak słabym minionym rokiem. Pogorszenie widać już w wynikach pierwszych miesięcy.
Powód? Branża meblarska, która jest głównym odbiorcą wyrobów Sanwilu, ogranicza zamówienia. Efekt? Sanwil zapewne tak jak w 2008 r., w tym też poniesie straty na działalności operacyjnej. – Nie oczekuję osiągnięcia zysku w tym roku – przyznaje Kwaśniewski.
Szef Sanwilu podkreśla, że tegorocznym celem będzie raczej „utrzymanie się na powierzchni”. – Żadnych fajerwerków nie należy się spodziewać. Będziemy czekać na poprawę koniunktury i zwiększenie sprzedaży. Przy dokonywanych cięciach kosztów powinno to umożliwić wypracowanie zysku w przyszłości – mówi.
Kwaśniewski, który kieruje Sanwilem od początku tego roku dotychczas zwolnił kilkanaście osób spośród 160 pracowników. Zarząd pozbywa się też samochodów służbowych i wypowiada umowy firmom, które świadczyły spółce usługi, np. doradcze. – Może nie dotyczy to dużych kwot, to jednak o każdego złotego musimy teraz walczyć – twierdzi szef Sanwilu.
Jego zdaniem największym źródłem oszczędności może być spodziewany spadek cen surowców. Wykorzystywane do produkcji tkanin składniki tworzyw sztucznych (są pochodną ropy naftowej), powinny tanieć. Negatywnie na koszty wpływać będzie z kolei wzrost cen energii elektrycznej. Sanwil stara się poprawić swoją efektywność nieco podnosząc ceny oferowanych wyrobów.