Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarządu meblowej spółki, decyzja o likwidacji zakładu w Przemyślu nie została uchylona. Przedstawiciele załogi do ostatniej chwili przekonywali, że podjęta 3 marca przez radę nadzorczą Forte decyzja o likwidacji zakładu jest błędem.
– Nie przedstawiono nam racjonalnych argumentów przemawiających za likwidacją fabryki – mówi Andrzej Buczek, przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Przemyska NSZZ „Solidarność”, reprezentujący w rozmowach część załogi. Szefów spółki nie przekonały również argumenty przedstawicieli władz lokalnych i Agencji Rozwoju Przemysłu, którzy proponowali włączenie fabryki do specjalnej strefy ekonomicznej, co, ich zdaniem, mogłoby podnieść rentowność produkcji.
[srodtytul]Wyższe rekompensaty[/srodtytul]
Załoga likwidowanego zakładu wynegocjowała dodatkowe rekompensaty z tytułu utraty zatrudnienia. Oprócz przewidzianych w kodeksie pracy odpraw, 232 zwalnianym pracownikom wypłaconych zostanie dodatkowo po 1,5 tys. zł. Ponadto wśród załogi rozdzielona zostanie kwota 290 tys. zł z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Samotni rodzice otrzymają dodatkowe 1,5 tys. zł, a zwalniane małżeństwa – 3 tys. zł na parę. – Dano nam ochłapy – kwituje Buczek. Związkowcy domagali się bowiem znacznie większych kwot.
Wśród postulatów załogi znalazły się żądania wypłaty odpraw równych 12-miesięcznemu uposażeniu. Poza tym związkowcy chcieli, by władze spółki umorzyły pracownikom pożyczki mieszkaniowe.