Pod uwagę brane są dwa warianty rozwoju tego brandu. Według pierwszego, sklepy będą oferowały wyroby wielu zagranicznych marek i w ten sposób powstanie typowy multibrand. – Rozmawiamy z właścicielami kilku marek z Włoch, Portugalii i Francji – mówi Robert Kozielski, wiceprezes Redanu. Nie chce jednak zdradzić żadnych nazw. Twierdzi, że w tym tygodniu zaplanowane są jeszcze spotkania dotyczące dwóch kolejnych zagranicznych brandów.
Drugi wariant ma polegać na współpracy z polską siecią odzieżową. Też nie wiadomo z jaką. – Na dziś zdecydowanie bardziej prawdopodobna jest pierwsza koncepcja – mówi wiceprezes. Zdaniem Kozielskiego, wyboru kierunku rozwoju Trolla można się spodziewać najwcześniej w przyszłym tygodniu.
Czasu na podjęcie ostatecznej decyzji zarząd Redanu ma już niewiele. Wprawdzie nowa oferta w Trollu ma być dostępna dopiero od kolekcji jesiennej, ale ze względu na trwającą kilka miesięcy produkcję odzieży już teraz trzeba składać zamówienia na odpowiedni asortyment.Celem planowanych zmian jest wyprowadzenie Trolla na plus (teraz w sklepach oferowana jest odzież dla młodych kobiet).
Mimo restrukturyzacji tej marki cały czas jest ona niedochodowa i obciąża wyniki grupy. Pozostałe dwa brandy (Textilmarket i Top Secret), zapewniające łącznie około 75 proc. przychodów grupy, w 2008 r. przyniosły zyski. Ten rok ze względu na kryzys będzie jednak trudniejszy.Wczoraj kurs akcji Redanu wzrósł o 9,4 proc., do 2,34 zł.
[ramka][b]Sklepów Trolla nie przybędzie[/b]