Jego zdaniem, kluczowe znaczenie miało zaostrzenie polityki sprzedażowej Gino Rossi w segmencie hurtowym oraz pogoda, która na razie nie zachęcała do kupowania wiosennej kolekcji butów. Poprawy sprzedaży spodziewa się jednak w kwietniu i maju. – Przez przedłużającą się zimę naturalnie przesuwa się też sezon na wiosenne obuwie – dodaje.
Słaby początek roku, zdaniem Kapłona, zostanie jednak odrobiony dopiero jesienią. – Przygotowujemy na ten okres atrakcyjną kolekcję – mówi prezes. Podkreśla, że mimo kryzysu celem przedsiębiorstwa jest co najmniej utrzymanie w skali całego roku sprzedaży detalicznej na poziomie z minionego roku. Niższe niż w 2008 r. mają być jednak przychody z handlu hurtowego.
Prezes Gino Rossi jest przekonany, że klienci w okresie kryzysu przy wyborze towaru będą szczególną uwagę zwracać na jakość wyrobów. Pod tym kątem jest przygotowywana nowa oferta. Wyższa jakość butów, zdaniem Kapona, nie odbije się na wyższych kosztach przedsiębiorstwa. Zostaną one zniwelowane oszczędnościami m.in. ze skrócenia i uproszczenia cyklu produkcyjnego.
Oszczędności grupy mają pochodzić też z likwidacji nierentownych sklepów. W tym roku zamkniętych może zostać około 20 punktów. W tym czasie planowane jest otwarcie 10 nowych salonów. Obecnie grupa w ramach wszystkich marek (Gino Rossi, Simple, Cosimo Martinelli, Geox, Vanita) posiada łącznie 136 salonów w Polsce oraz 30 za granicą (w Niemczech, Rosji, Czechach, Gruzji oraz na Węgrzech, Litwie i Ukrainie).
Poza obuwniczą marką Gino Rossi grupa stawia na rozwój damskiego brandu odzieżowego Simple. – Simple będzie w tym roku osiągało dobre wyniki – twierdzi Kapłon. Ze względu na brak wystarczającego finansowania zwolnione będzie tempo rozwoju marki Cosimo Martinelli z odzieżą męską. Kapłon przyznaje, że zarząd rozważa różne warianty pozyskania pieniędzy, choć nie zostały podjęte jeszcze żadne decyzje.