Ryzyko procentowe

W modelu ryzyka procentowego zaangażowanie na rynku zależy od określonej z góry dopuszczalnej straty oraz szerokości stosowanych stopów. Wielkość pozycji jest także pochodną oczekiwanej skuteczności systemu inwestycyjnego stosowanego przez gracza.

Publikacja: 17.12.2003 09:19

Jeszcze przed otwarciem pozycji należy określić poziom, na którym w razie pomyłki zostanie ona zamknięta. Zabieg ten stanowi swego rodzaju zabezpieczenie - dzięki temu inwestor chroni posiadany kapitał przed nadmiernymi stratami.

Pozycja pozycji nierówna

Załóżmy, że chcemy kupić kontrakt na WIG20 po kursie 1500 pkt. Zasady naszego systemu sugerują zamknięcie pozycji, gdy cena spadnie do 1460 pkt. Z tego wynika, że maksymalna strata na kontrakcie wyniesie 40 punktów. Ta wartość pomnożona przez 10 zł daje 400 zł. Przyjmijmy, że posiadamy do dyspozycji kapitał 10 tys. zł. Jednocześnie chcemy ograniczyć ryzyko pozycji w kontraktach na WIG20 do 5% sumy początkowej, czyli do 500 zł. Jeśli podzielimy potencjalną stratę, a więc 500 zł przez założoną maksymalną stratę dla jednego kontraktu (400 zł), otrzymamy wielkość możliwego zaangażowania na rynku. W tym przypadku będzie to równowartość 1,25 kontraktu. W praktyce oznacza to, że powinniśmy nabyć jeden kontrakt.

Przyjmijmy, że zamierzamy otworzyć pozycje na kontrakcie terminowym opartym na indeksie TechWIG. Również w tym przypadku dopuszczalna strata wynosi 500 zł. Wiemy ponadto, że istnieje możliwość kupna kontraktów po kursie 600 pkt. Na sprzedanie instrumentu zdecydujemy się, jeśli cena spadnie o 15 pkt. Strata, jaką jesteśmy w stanie zaakceptować, wynosi w tym przypadku 150 zł (15 pkt x 10 zł) za walor. Dzieląc 500 zł przez 150 zł otrzymujemy wynik - 3 kontrakty.

Istnieje zatem spora różnica w podejściu do problemu, choćby w odniesieniu do modelu jednostki na stałą kwotę kapitału. W modelu procentowym nie wyznacza się wartości pozycji, a jedynie akceptowaną stratę, która zostaje określona przez gracza jeszcze przed przystąpieniem do transakcji.

Jak dobrze być bogatym

W modelu ryzyka procentowego bardzo wiele zależy od wielkości ustalonego poziomu ryzyka. Jego wysokość powinniśmy uzależnić od szerokości stopów stosowanych w celu ochrony kapitału.

Nie bez znaczenia jest poza tym oczekiwana przez nas skuteczność systemu. Stosowane systemy mają na ogół trafność ok. 50% (połowa transakcji jest zyskowna). Oczywiście, inwestorzy nastawieni na stosowanie strategii opartych na podążaniu za trendem powinni ustawiać zlecenia stop odległe o wielokrotność zakresu dziennej zmiany cen. Jednocześnie poziom maksymalnej dopuszczalnej straty powinien wynosić ok. 2-3% całego kapitału. Jednakże w przypadku stosowania bliskich linii stop, poziom ten należałoby obniżyć do ok. 1%. Chyba że korzystamy z systemu, który charakteryzuje się wysoką skutecznością (ponad 50%). W takim przypadku istnieje możliwość zwiększenia poziomu ryzyka do kilku procent.

Strategia ryzyka procentowego najlepiej sprawdza się, jeśli posiadamy odpowiednią ilość pieniędzy. Dysponując kwotą 1 mln zł i stosując zasadę 1-proc. utraty kapitału, ryzykujemy identyczną kwotę wynoszącą 10 tys. zł, jak inwestując 100 tys. zł przy progu ryzyka na poziomie 10%. Z drugiej jednak strony, obracając 100 tys. zł, przy ryzyku na poziomie 1% znacznie oddala się szansa na osiągnięcie dużych zysków. Wyraźnie na tym przykładzie widać, jak ważne jest posiadanie dużego kapitału.

Model ryzyka procentowego jest bodaj najlepszą metodą, jeśli chodzi o inwestycje średnio- i długoterminowe, stosujące strategię podążania za trendem.

Literatura:

Van K. Tharp, Giełda, wolność i pieniądze.

Poradnik spekulanta,

wyd. WIG-Press, 2000 r.

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego