Wejście na rynek

Jest wiele sposobów na ustalenie momentu zakupu akcji czy otwarcia pozycji na rynku terminowym. Najbardziej znanymi są metody oparte na narzędziach technicznych, takich jak formacje, czy wybicie z kanału cenowego. Wielu graczy wejście na rynek uzależnia również od wyników analizy fundamentalnej. Jaką zatem metodę wybrać?

Publikacja: 18.02.2004 08:51

Rynki to ludzie, którzy każdego dnia podejmują miliony decyzji. Już chociażby z tego powodu nie możemy z absolutną pewnością przewidzieć, jak swego rodzaju zbiorowisko tworzące rynek zareaguje na poszczególne wydarzenia. Ale pocieszający jest z pewnością fakt, że w chaosie istnieje jednak pewien porządek. Znalezienie tego porządku, objawiające się w konsekwencji wejściem na rynek, jest jednym z głównych zadań dla spekulanta.

Techniczna

czy fundamentalna

Bez wątpienia trend jest dla gracza tym, czym dla człowieka jest pożywienie - na dłuższą metę nie można bez niego funkcjonować. Z tego też powodu inwestorzy tak wiele wysiłku wkładają w ustalenie, jakie tendencje panują lub będą panować na rynku w przyszłości. W oparciu o badania gracze podejmują decyzję na temat wejścia na rynek. Wychodzą bowiem z założenia, że rynki dyskontując przyszłość, wiele wydarzeń z odpowiednim wyprzedzeniem uwzględniają w cenach akcji. Nie oznacza to oczywiście całkowitej rezygnacji z dokonań analizy fundamentalnej. Najlepszym sposobem na właściwe otwarcie pozycji na rynku wydaje się połączenie metod analizy technicznej z wnioskami płynącymi z fundamentów.

Ironizując można powiedzieć więcej - analitycy fundamentalni przez większość czasu mają rację w niewłaściwym momencie. W praktyce oznacza to wejście na rynek zbyt wcześnie albo zbyt późno. Czy wobec tego, na przykład ogłoszenie niespodziewanie wysokiego wzrostu PKB oznacza, że należy czym prędzej kupować akcje? Otóż niekoniecznie. Znamy przypadki, w których rynek interpretuje, na przykład, bardzo dobre dane makroekonomiczne jako zapowiedź możliwego wzrostu stóp procentowych. W efekcie tego kursy akcji, przynajmniej czasem, gwałtownie spadają.

Wypływa więc z tych obserwacji jeden bardzo poważny wniosek. Gracz nastawiony na krótkoterminowe inwestycje, wejścia na rynek nie powinien wiązać jedynie z bieżącymi informacjami. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że lepiej poinformowani uczestnicy gry rynkowej już wcześniej uwzględnili nadchodzące wydarzenia. Wówczas wyceny walorów odzwierciedlają mające wkrótce nadejść na rynek wiadomości.

Pomocna analiza wykresów

Dla gracza krótko- i średnioterminowego bardziej pomocna może się jednak okazać analiza wykresów. Wytrawni znawcy analizy technicznej, bez chwili namysłu wskażą, na przykład, na formacje techniczne (np. podwójnego dna, trójkąta itp.) jako narzędzie służące do podejmowania decyzji inwestycyjnych związanych z otwarciem pozycji. Co ciekawe, czasem wystarczy krótkie spojrzenie na wykres, aby ocenić, czy dany walor można wziąć pod uwagę. Wykres kursu akcji jest dla inwestora niczym elektrokardiogram dla lekarza. Nie powie dokładnie, co i kiedy nastąpi, ale da ogólny pogląd, czego należy się spodziewać. A już taka wiedza jest bardzo pożyteczna dla gracza pod kątem zawarcia transakcji inicjującej pozycje na giełdzie.

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego