Tanie nie zawsze znaczy dobre

Wskaźnik siły względnej (Relative Strength - RS) porównuje ze sobą wartości dwóch różnych instrumentów finansowych. Mianem siły względnej określa się również relację między pojedynczą akcją albo między grupą akcji i innym wskaźnikiem, na przykład indeksem giełdowym. Pomaga tym samym określić, w jakie walory warto zaangażować posiadany kapitał.

Publikacja: 17.03.2004 09:03

Podobnie jak dla średnich kroczących, istnieje wiele różnych wzorów na względną siłę (siłę relatywną). Niektóre przykładają większą wagę do ostatnich danych, niż tych bardziej odległych.

Technika ta jest często stosowana przy porównywaniu akcji pojedynczych spółek z indeksem określającym trend całego rynku. W ten sposób można porównać, na przykład, przebieg akcji Żywca z indeksem WIG (wykres 1). Wzrost wartości siły względnej po długim ruchu spadkowym uznaje się za oznakę siły danego papieru. Z kolei spadek po okresie długotrwałej zwyżki interpretuje się jako oznakę technicznej słabości. Siłę względną możemy ponadto stosować, porównując ze sobą dwa różne rodzaje papierów wartościowych (na przykład, akcje z obligacjami), jak również towary (na przykład, miedź i platynę).

Należy jednak pamiętać o tym, że wskaźnik siły relatywnej, jak sugeruje sama jego nazwa, jest "tylko" względny. Jeśli jego wartości rosną, nie oznacza to, jak w przypadku samych akcji, wzrostu cen, ale to, że analizowany walor jest silniejszy od całego rynku. Na przykład, indeks WIG20 zniżkował 10%, a interesujące nas akcje potaniały o 5%. Mimo że w obu przypadkach nastąpił spadek wartości, to jednak linia wskaźnika będzie zwyżkowała, gdyż obserwowane walory straciły na wartości mniej niż rynek.

Dywergencje istotnym

sygnałem

Wykres opisujący siłę relatywną porusza się w trendach i dlatego przy jego analizie można stosować techniki wykorzystywane do badania trendów rynkowych, czyli linie trendu, średnie kroczące oraz formacje. Interpretacja trendów występujących na wykresach siły relatywnej jest równie subiektywna, jak w odniesieniu do wykresów samych cen. Warto zwrócić uwagę na sytuację, w której kurs akcji zniżkuje przy równoczesnej stabilizacji, a nawet wzroście wskaźnika względnej siły. Zjawisko takie nazywamy dywergencją i stanowi ono ostrzeżenie przed możliwą zmianą trendu notowań danego waloru. Z taką sytuacją mamy do czynienia na wykresie 1.

Ciekawym sposobem praktycznego wykorzystania siły relatywnej jest użycie wygładzonego wskaźnika RS. Takie rozwiązanie zostało przedstawione na wykresie. Pod akcjogramem Żywca znajdują się dwa nałożone na siebie wskaźniki. Pierwszy z nich oznaczony pogrubioną linią to 200-sesyjna średnia arytmetyczna z RS. Sygnały kupna i sprzedaży występują wówczas, gdy średnia ta zostanie przecięta od dołu lub odpowiednio od góry przez 50-sesyjną średnią. O tym, jak skuteczne może być zastosowanie siły relatywnej w praktyce, przekonuje amerykański inwestor Todd Beaird. Zastosowanie strategii inwestycyjnej opartej na wskaźniku siły relatywnej przyniosło w latach 1986-1997 średnio blisko 27-proc. roczną stopę zwrotu. W tym samym okresie indeks S&P 500, skupiający pięćset największych spółek notowanych na Wall Street, zyskiwał średnio 17-proc. Zadowalający wynik system odnotował również w latach 1969-1985. Dla strategii z tego okresu średnioroczna stopa zwrotu wyniosła 17%, podczas gdy indeks S&P 500 średnio zyskiwał niespełna 9%.

Tanie nie zawsze jest dobre

Idea względnej siły, chociaż wydaje się niezbyt skomplikowana, czasami jest jednak trudna do zrozumienia. Jako konsumenci bardzo często mając do wyboru podobne produkty różniące się ceną, prawdopodobnie kupimy ten, którego cena jest niższa. Przykładowo, widząc na stoisku pomarańcze i grejpfruty sprzedawane po 2 zł za kilogram, kupimy po kilka sztuk obu produktów. Jeśli jednak po pewnym czasie znajdziemy nagle grejpfruty po 5 zł, a pomarańcze nadal po 2 zł, prawdopodobnie wybierzemy tańsze owoce i poczekamy na niższą cenę grejpfrutów. Jeśli podobny schemat myślenia zastosujemy przy kupowaniu akcji, często okaże się, że postąpiliśmy niewłaściwie. Konkluzja jest zatem taka, że nie powinniśmy kupować akcji tylko dlatego, że są tanie. Najprawdopodobniej są bowiem tanie z jakiegoś ważnego powodu.Zadaniem inwestora jest natomiast wyszukanie akcji nie tyle tanich samych w sobie, ale takich, które zwiększą wartość szybciej od średniej. Miarą tego rodzaju zyskowności jest właśnie względna siła. Jeśli szukamy sposobności do zakupu akcji, to spośród kilku podobnych wybierzmy najsilniejsze zgodnie ze wskazaniami względnej siły.

Inne spojrzenie

na siłę względną

Istnieje jeszcze inny interesujący sposób patrzenia na względną siłę. Zgodnie z teorią analizy technicznej, jeśli rynek znajduje się w trendzie wzrostowym, to następuje seria coraz wyższych dołków i coraz wyższych szczytów. Jeśli indeks obrazujący rynek osiągnął nowy szczyt, to szukamy akcji, które osiągnęły wyższy szczyt tego samego dnia lub w dniach poprzednich. Akcje tych spółek są najsilniejsze. Z tego powodu często są one nazywane liderami bądź też lokomotywami rynku. Jeśli na rynku panuje tendencja zwyżkowa, wydaje się, że walory tych właśnie spółek przyniosą nabywcy największe profity. Najlepszym rozwiązaniem może być więc zakup właśnie tych walorów podczas korekty wzrostów. Ta grupa akcji ma bowiem największe szanse na szybki powrót do wzrostów. Papiery o dużej sile względnej zwyżkują szybciej od innych akcji na rynku.

Martin J. Pring, Podstawy analizy technicznej, wyd. WIG-PRESS, 1998 r.

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego