Wykres opisujący siłę relatywną porusza się w trendach i dlatego przy jego analizie można stosować techniki wykorzystywane do badania trendów rynkowych, czyli linie trendu, średnie kroczące oraz formacje. Interpretacja trendów występujących na wykresach siły relatywnej jest równie subiektywna, jak w odniesieniu do wykresów samych cen. Warto zwrócić uwagę na sytuację, w której kurs akcji zniżkuje przy równoczesnej stabilizacji, a nawet wzroście wskaźnika względnej siły. Zjawisko takie nazywamy dywergencją i stanowi ono ostrzeżenie przed możliwą zmianą trendu notowań danego waloru. Z taką sytuacją mamy do czynienia na wykresie 1.
Ciekawym sposobem praktycznego wykorzystania siły relatywnej jest użycie wygładzonego wskaźnika RS. Takie rozwiązanie zostało przedstawione na wykresie. Pod akcjogramem Żywca znajdują się dwa nałożone na siebie wskaźniki. Pierwszy z nich oznaczony pogrubioną linią to 200-sesyjna średnia arytmetyczna z RS. Sygnały kupna i sprzedaży występują wówczas, gdy średnia ta zostanie przecięta od dołu lub odpowiednio od góry przez 50-sesyjną średnią. O tym, jak skuteczne może być zastosowanie siły relatywnej w praktyce, przekonuje amerykański inwestor Todd Beaird. Zastosowanie strategii inwestycyjnej opartej na wskaźniku siły relatywnej przyniosło w latach 1986-1997 średnio blisko 27-proc. roczną stopę zwrotu. W tym samym okresie indeks S&P 500, skupiający pięćset największych spółek notowanych na Wall Street, zyskiwał średnio 17-proc. Zadowalający wynik system odnotował również w latach 1969-1985. Dla strategii z tego okresu średnioroczna stopa zwrotu wyniosła 17%, podczas gdy indeks S&P 500 średnio zyskiwał niespełna 9%.
Tanie nie zawsze jest dobre
Idea względnej siły, chociaż wydaje się niezbyt skomplikowana, czasami jest jednak trudna do zrozumienia. Jako konsumenci bardzo często mając do wyboru podobne produkty różniące się ceną, prawdopodobnie kupimy ten, którego cena jest niższa. Przykładowo, widząc na stoisku pomarańcze i grejpfruty sprzedawane po 2 zł za kilogram, kupimy po kilka sztuk obu produktów. Jeśli jednak po pewnym czasie znajdziemy nagle grejpfruty po 5 zł, a pomarańcze nadal po 2 zł, prawdopodobnie wybierzemy tańsze owoce i poczekamy na niższą cenę grejpfrutów. Jeśli podobny schemat myślenia zastosujemy przy kupowaniu akcji, często okaże się, że postąpiliśmy niewłaściwie. Konkluzja jest zatem taka, że nie powinniśmy kupować akcji tylko dlatego, że są tanie. Najprawdopodobniej są bowiem tanie z jakiegoś ważnego powodu.Zadaniem inwestora jest natomiast wyszukanie akcji nie tyle tanich samych w sobie, ale takich, które zwiększą wartość szybciej od średniej. Miarą tego rodzaju zyskowności jest właśnie względna siła. Jeśli szukamy sposobności do zakupu akcji, to spośród kilku podobnych wybierzmy najsilniejsze zgodnie ze wskazaniami względnej siły.
Inne spojrzenie
na siłę względną