Fałszywe wybicie

Transakcje dokonywane w oparciu o pułapki hossy i bessy mogą poprawić nasze osiągnięcia inwestycyjne. Pod warunkiem jednak, że bardzo szybko zamykać będziemy pozycje przynoszące straty.

Publikacja: 28.04.2004 10:06

Pułapka hossy powstaje, kiedy kurs po wybiciu z kanału tworzy na wykresie nowy szczyt. Jednak wybicie okazuje się nietrwałe i po pewnym czasie notowania powracają poniżej poprzedniego maksimum. Analogicznie - pułapką bessy nazywamy sytuację, w której rynek po przebiciu wsparcia powrócił ponad newralgiczny poziom. Sygnalizuje tym samym, że kupujący ponownie przejmują inicjatywę i można się spodziewać powrotu do wzrostu. Czy jednak zawieranie transakcji w oparciu o fałszywie wybicia rzeczywiście jest godne uwagi?

Ucz się od najlepszych

O tym, że warto inwestować na podstawie nieudanych wybić przekonuje nas legendarny inwestor V. Sperandeo. Jego spostrzeżenia dotyczą trendów o dowolnym horyzoncie czasowym, jednak przeprowadzone badania pokazały, że najmniej skuteczne wydają się one w przypadku trendów krótkoterminowych. Poza tym, jak wynika z obserwacji Sperandeo, na wykresach intraday formacja nieudanego wybicia zostaje zrealizowana najczęściej w ciągu jednego dnia. Dla trendu średnioterminowego nowo powstały punkt szczytu lub dołka zwykle załamuje się w ciągu trzech do pięciu dni. Jeszcze dłużej zwrot następuje w punktach zwrotnych trendu głównego - nowe szczyty lub dołki załamują się przeważnie w ciągu siedmiu-dziesięciu dni.

Osiągnięcie ekstremum w tym przypadku zwykle odbywa się przy wolumenie obrotów nie odbiegającym od średniej z wcześniejszych notowań. Powrót notowań do stanu sprzed wybicia kursu odbywa się z kolei przy większym wolumenie.

Stosuj

zlecenia "stop-loss"

Pomimo potencjalnie ogromnych korzyści wypływających z powyższych obserwacji, handlując w oparciu o kryterium nieudanego testu najważniejszą rzeczą jest, aby - jeśli rynek zwróci się przeciwko nam - szybko przyznać się do porażki.

W przypadku naruszenia oporu Sperandeo nakazywał zajęcie krótkiej pozycji, kiedy kurs spadnie poniżej poprzedniego szczytu i ustawienie zlecenia "stop-loss" na poziomie ostatniego maksimum. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że inwestując na podstawie kryterium nieudanego testu możemy mieć rację w mniej niż połowie przypadków. Jeśli jednak straty będziemy ograniczali w przypadku pomyłek, a zyskom pozwolimy narastać, gdy mamy rację, to mamy sporą szansę na odniesienie sukcesu.

Obserwuj rynek

na bieżąco

Kolejny doskonały przykład nieudanego testu dołka pojawił się na dziennym wykresie kontraktów terminowych na indeks WIG20 (wykres 1.). W drugiej połowie kwietnia rynek z impetem przebił wsparcie na poziomie ok. 1480 pkt, by po okresie kilkutygodniowej stabilizacji poniżej tej wartości zmienić kierunek trendu.

W tym miejscu nasuwa się pewna analogia, nieobca zwłaszcza kibicom piłki nożnej. Mówi się bowiem, że podczas gry w piłkę nożną niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Podobna zasada ma miejsce w przypadku fałszywych wybić kursu. Zgodnie bowiem z zasadą niewykorzystanych szans, strona, która - wydawało się - stoi na straconej pozycji, nagle odzyskuje wigor i przystępuje do kontrataku. Zjawisko to co jakiś czas jest widoczne zwłaszcza na rynku terminowym, gdzie mówi się nawet o "wyciskaniu" niedźwiedzi. Oznacza to gwałtowne zamykanie przez graczy krótkich pozycji na kontraktach futures.

Spekulowanie jedynie w oparciu o nieudane testy jest bardzo ryzykowne bez szczegółowej wiedzy i analizy rynku. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza rynków walutowych i towarowych. Rynki te są bowiem bardzo wyczulone na nowe wiadomości, które w każdej chwili mogą zaburzyć strukturę popytu i podaży.

Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024
Gospodarka
Duże obroty na GPW podczas gwałtownych spadków dowodzą dojrzałości rynku
Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego