Tańsze surowce i niższe kursy akcji stwarzają liczne okazje zakupów w różnych branżach, od motoryzacyjnej po energetyczną.
Proces zatwierdzania takich transakcji będzie uproszczony, a kompetencje w tym względzie mają być przesunięte ze szczebla centralnego na regionalny – poinformowało wczoraj ministerstwo handlu. W lutym rząd oficjalnie ogłosił zamiar zainwestowania za granicą 22 mld USD, z czego 19,5 mld będzie przeznaczone na zakup udziałów w Rio Tinto, trzeciej firmie wydobywczej na świecie.
W 2008 r. wartość chińskich inwestycji za granicą podwoiła się do 52,2 mld USD. W tym roku tylko w lutym (według Standard Chartered) tamtejsze spółki zainwestowały za granicą 65 mld USD. Jeśli takie tempo utrzyma się, a wszystko na to wskazuje, to po raz pierwszy w dziejach chińskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) będą większe od napływu światowego kapitału do ich gospodarki.
Luty był piątym z rzędu miesiącem spadku bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Chinach, gdyż spółki tną wszelkie wydatki, by przetrwać kryzys finansowy. Wartość BIZ była o 15,8 proc. mniejsza niż przed rokiem, po spadku o 32,6 proc. w styczniu.
Kalifornijski producent półprzewodników National Semiconductor Corp. zamknie fabryki w Chinach i w Teksasie i zwolni ponad 1700 pracowników, bo w wyniku spadku sprzedaży musi redukować koszty.