Zatrzymania w sprawie prywatyzacji Ciechu

W poniedziałek – niemal cztery lata po przejęciu producenta sody przez rodzinę Kulczyków – CBA zatrzymało sześć osób związanych z transakcją.

Publikacja: 13.02.2018 04:06

Wśród osób zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne jest czterech byłych urzędników Ministerstwa Skarbu: wiceminister Paweł T., zastępca dyrektora Tomasz Z., główny specjalista Jakub W. i radca ministra Michał M. Zatrzymanych zostało także dwóch przedstawicieli spółki doradczej ING Securities: członek zarządu Konrad Z. i zastępca dyrektora działu doradztwa Paweł L.

Jak przekonuje Prokuratura Krajowa, przy prywatyzacji Ciechu doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez byłych urzędników resortu skarbu, przy współdziałaniu doradców. Nieprawidłowości miały dotyczyć niesporządzenia rzetelnej wyceny wartości akcji, a także poświadczenia nieprawdy w dokumentach, które stanowiły podstawę do podjęcia przez ministra Skarbu Państwa decyzji o sprzedaży w 2014 r. akcji na rzecz spółki KI Chemistry, kontrolowanej wówczas przez miliardera Jana Kulczyka, a dziś przez jego spadkobierców – rodzinę Kulczyków. Inwestor w wyniku giełdowego wezwania przejął nieco ponad 51 proc. kapitału Ciechu. Zapłacił za ten pakiet 835,5 mln zł, z czego lwia część trafiła do Skarbu Państwa.

Gorąca prywatyzacja

Prywatyzacja Ciechu od początku wywoływała ogromne emocje. KI Chemistry zaproponował najpierw 29,5 zł za jedną akcję, co dawało 1,03 mld zł za 66 proc. kapitału Ciechu. Dzień przed ogłoszeniem wezwania papiery te kosztowały na warszawskiej giełdzie 32,81 zł, czyli o 11 proc. więcej niż w ofercie. Kluczem do sukcesu wezwania było przekonanie do sprzedaży akcji Skarb Państwa, który miał niemal 39 proc. akcji Ciechu. Poza tym znaczące pakiety akcji miały także dwa otwarte fundusze emerytalne: PZU Złota Jesień (9,2 proc. kapitału spółki) oraz ING (8,54 proc.). Większość analityków giełdowych twierdziła wówczas, że cena w wezwaniu jest za niska i nie polecała akcjonariuszom sprzedaży papierów. W międzyczasie pojawiło się kilka rekomendacji sugerujących, że w ciągu 12 miesięcy walory Ciechu mogą być warte nawet 36 zł. To wywołało ogromną presję na podniesienie ceny w wezwaniu.

Skarb, nie czekając na ruch inwestora, sam postanowił sięgnąć po pieniądze z Ciechu. Na jego wniosek walne zgromadzenie akcjonariuszy chemicznej spółki zdecydowało o wypłacie dywidendy w wysokości 1,13 zł na akcję. Na wypłaty dla akcjonariuszy popłynęło więc 59,6 mln zł, czyli nieco ponad połowa zysku spółki za 2013 r. Resort skarbu postąpił wtedy nie tylko wbrew inwestorowi, który uzależniał swoją ofertę od pozostawienia całego zysku w spółce, ale też wbrew zarządowi Ciechu. Kulczyk nie zrezygnował jednak z walki o spółkę. Na dzień przed zakończeniem wezwania podbił cenę do 31 zł za akcję, zwiększając wartość całej oferty do 1,08 mld zł. To przekonało nie tylko Skarb Państwa, ale też część inwestorów finansowych. Skarb zyskał na tej prywatyzacji 619 mln zł. A jeśli dodamy do tego 1,13 zł dywidendy na każdą akcję, to wyciągnął z Ciechu w sumie 641,7 mln zł.

Tylko jedna oferta

Przedstawiciele Kulczyk Investments przekonują, że nabycie spółki Ciech odbyło się w najbardziej transparentnym i najlepiej udokumentowanym procesie – wezwania publicznego, na które odpowiedział nie tylko Skarb Państwa, ale też akcjonariusze prywatni. – Cena w wezwaniu była, zgodnie z regułami rynku kapitałowego, ustalona na podstawie średniej wyceny spółki z ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających wezwanie, a każdy inny potencjalny inwestor miał czas i możliwości zaoferowania wyższej ceny. Nikt tego nie zrobił – podkreśla Katarzyna Mazurkiewicz, rzecznika Kulczyk Investments. Dodaje, że kiedy firma przejmowała kontrolę nad Ciechem, był on zadłużony na ponad 1,2 mld zł.

Z kolei rzecznik Ciechu podkreśla, że poniedziałkowe wydarzenia nie mają związku z bieżącą działalnością biznesową spółki.

Chemia
Flagowa inwestycja PCC może być opóźniona i droższa
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Chemia
Azoty zyskają dzięki Mkango
Chemia
Orlen udzielił grupie Azoty pożyczki na zakup surowca
Chemia
Duże zwolnienia w zakładach sodowych Sebastiana Kulczyka. Europosłowie interweniują
Chemia
Branża chemiczna jest w bardzo trudnej sytuacji
Chemia
Azoty poprawiają efektywność produkcji