PKO BP będzie walczyć o wypłatę dywidendy

Ku zaskoczeniu rynku największy bank w Polsce jednak spróbuje podzielić się w tym roku zyskiem. Ale może go to kosztować ponad 100 mln zł.

Publikacja: 07.03.2017 07:20

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego.

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego.

Foto: Archiwum

– PKO BP będzie się starał, by być w sytuacji umożliwiającej wypłatę dywidendy z zysku za 2016 r. Decyzję w tej sprawie niezależnie od rekomendacji zarządu i rady nadzorczej autonomicznie podejmą akcjonariusze podczas walnego zgromadzenia w czerwcu – mówi prezes Zbigniew Jagiełło.

Skomplikowane zabiegi

Foto: GG Parkiet

Wiceprezes Piotr Mazur zaznacza, że zarząd zrobi, co może, aby kryteria podziału zysku spełnić. Jego zdaniem zgodnie z wykładniami Komisji Nadzoru Finansowego, bank powinien spełniać kryteria na kwartał przed datą decyzji o wypłacie dywidendy. To spore zaskoczenie, bo zaostrzone grudniowe rekomendacje KNF dla banków, nakładające dodatkowe kryteria na instytucje mające sporo hipotek walutowych, spowodowały, że PKO BP nie mógłby w tym roku wypłacić dywidendy z zysku za 2016 r. (wyniósł 2,87 mld zł).

Sęk w tym, że PKO BP nie spełnia podstawowego warunku, czyli ma nieznacznie (o 0,08 pkt proc.) za niski skonsolidowany wskaźnik kapitału podstawowego Tier 1. Ale co z dodatkowymi warunkami (udział hipotek walutowych w portfelu, szczególnie tych z lat z lat 2007 i 2008)? Bank chce na tyle podnieść wskaźniki, aby móc wypłacić do 100 proc. zysku. Od tych 100 proc. odejmowane byłyby negatywne efekty warunków dla banków frankowych, więc PKO BP mógłby wypłacić do 50 proc. zysku (ok. 1 zł na akcję).

Dwojakie standardy

– Technicznie plan PKO BP jest możliwy do realizacji, ale wymaga dwóch działań: emisji długu podporządkowanego, aby spełnić wymagania na poziomie łącznego współczynnika kapitałowego (CAR), oraz ubezpieczenia części kredytów lub zmniejszenia wag ryzyka poprzez zebranie więcej informacji o zabezpieczeniach, aby zwiększyć wskaźnik Tier1 – mówi Kamil Stolarski, analityk Haitong Banku.

Dodaje, że bank musi mieć skonsolidowany TCR na poziomie 17,8 proc., a zaraportował 15,8 proc. – Więc potrzebowałby ok. 3,5 mld zł długu podporządkowanego, czyli całkiem sporo, biorąc pod uwagę, że obecnie na bilansie ma 2,4 mld zł takiego zobowiązania. Z kolei skonsolidowany Tier 1 musi wynosić co najmniej 14,62 proc., a zanotował 14,51 proc., więc brakuje niewiele, bo około 215 mln zł. Można tę kwotę osiągnąć poprzez ubezpieczenie kredytów za ok. 3 mld zł – dodaje Stolarski.

Łącznie ubezpieczenie i obsługa odsetek od kapitału podporządkowanego może kosztować PKO BP nawet ponad 100 mln zł. – Pytanie, czy warto pokusić się o takie działania i czy nie jest na nie za późno, bo przecież zaliczenie kapitału podporządkowanego musi zaakceptować jeszcze KNF, a pierwsze zaudytowane wyniki bank pokaże dopiero w raporcie za I półrocze. Z jednej strony cieszy determinacja zarządu, aby wrócić po dwóch latach do wypłaty dywidendy, ale z drugiej to trochę obchodzenie zaleceń i podważanie stanowiska KNF. Powstałyby w ten sposób podwójne standardy, bo inne frankowe banki zdecydowały się dywidendy nie wypłacać – zaznacza analityk.

[email protected]

Banki
Kursy banków spadają. Inwestorów przestraszyła wizja szybkich cięć stóp RPP
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Banki
PKO BP chce pomóc sfinansować transformację energetyczną. Jest kwota
Banki
Banki kupują rządowy dług. Czy tracą na tym kredytobiorcy?
Banki
Nie będzie fuzji Pekao i Aliora? Właściciel banków zmienia plany
Banki
Gdzie trafiają zyski naszych banków? Większość zostaje w Polsce
Banki
Kredyt mieszkaniowy niemal jak dobro luksusowe. Znamy dane za luty