W raporcie przedaukcyjnym ekonomiści banku Pekao oceniali, że MF sprzeda dług o wartości co najmniej 5 mld zł. Mirosław Budzicki z PKO BP przewidywał, że sprzedaż może sięgnąć nawet 6 mld zł. Faktycznie wyniosła jednak tylko 4,3 mld zł.
Za oczekiwaniami, że wyniki przetargu będą lepsze, przemawiała niedawna zapowiedź resortu finansów, że ograniczy podaż obligacji skarbowych w związku z wyższymi od oczekiwań wpływami podatkowymi. Już na aukcji w miniony czwartek oferta została wyraźnie zmniejszona względem pierwotnych planów resortu.
Inwestorzy przedłożyli do wykupu obligacje o wartości blisko 5,9 mld zł, resort odkupił jednak dług za nieco ponad 4,1 mld zł. Z kolei popyt na pięć oferowanych serii papierów sięgnął 6,1 mld zł. Choć był sporo wyższy od sprzedaży, średnie ceny na czwartkowym przetargu były nieco niższe, a rentowności wyższe niż przed tygodniem.
– Ceny polskich obligacji są już dość wysokie. Jeśli MF faktycznie ograniczy podaż, to z czasem, wraz z napływem gotówki do funduszy i banków, zwiększy się zainteresowanie papierami dłużnymi – ocenił Witold Chuść, zarządzający funduszami obligacji w Altus TFI.