Obligacje GetBacku. Jak wielki to problem?

Papiery dłużne GetBacku mogły znaleźć się w portfelach od kilku tysięcy do 30 tysięcy inwestorów indywidualnych, w tym kilku milionerów.

Publikacja: 18.04.2018 14:20

Obligacje GetBacku. Jak wielki to problem?

Foto: parkiet.com

To, co wiemy na pewno, to 1,65 mld zł, które GetBack wykazywał w bilansie na koniec III kwartału. Do tego trzeba doliczyć emisje z IV kwartału ub.r. i emisje z pierwszych trzech miesięcy tego roku. W kwietniu z oczywistych względów skala emisji była zapewne znikoma, a z mniej oczywistych – zerowa (bez raportu audytora nie wolno emitować obligacji po upłynięciu 15 miesięcy od okresu, którego dotyczyło badanie). Zgrubny szacunek mówi o 1,9 mld zł. Konrad Kąkolewski, były prezes GetBacku, przyznawał, że emisje trafiały głównie do portfeli indywidualnych nabywców, ale znalazły się także w portfelach TFI i OFE, choć niestety brak aktualnych i pełnych informacji, co do skali zaangażowania instytucji.

Przyjmując, że inwestorzy indywidualni zainwestowali miliard złotych w papiery GetBacku i dzieląc ten wynik przez wielkość średniego zapisu złożonego w publicznych emisjach obligacji w 2017 r. (nie tylko GetBacku – chodzi o wszystkie emisje prospektowe) uzyskamy wynik zbliżony do 5 tys. zaangażowanych inwestorów, ale jeśli średnie zapisy były niższe, np. na poziomie 50 tys. zł, a wielkość objętych papierów wyższa (np. 1,5 mld zł), to liczbę inwestorów możemy oszacować na 30 tys.

Nie jest to pełen obraz, bo dochodzą także inwestycje w fundusze wierzytelności zarządzane przez GetBack. I tu trudno wyznaczyć nawet szacunkowe dane – część z nich oferowano w formie FIZ-ów, część w formie UFK, gdzie kwoty wejścia były znacznie niższe.

Co do zapadalności papierów, to kwestia jest raczej akademicka. Najstarsze serie miały czteroletni okres wykupu (sięgający 2022 r.), ale bardziej niż terminowy wykup prawdopodobny jest obecnie cross-default. Już teraz pojawiają się informacje o niedotrzymaniu terminu z wykupem poszczególnych emisji prywatnych. Z chwilą, gdy problem osiągnie 10 proc. kapitałów własnych GetBacku, czyli minie zapadalność papierów wartych około 56 mln zł, wymagalna stanie się część papierów z takimi kowenantami, a gdy to się stanie, wymagalne będą także papiery, których kowenanty dopuszczały opóźnienia w płatnościach do 30 proc. kapitału własnego. Jakby tego było mało, w prywatnych emisjach GetBack dopuszczał możliwość przedterminowego wykupu obligacji na żądanie obligatariusza, ale nie wiadomo nic o skali emisji z takimi zapisami, ani tym bardziej o terminach, w których te żądania mogłyby napływać. Mówiąc inaczej, można zaryzykować tezę , że zanim nowy p.o. prezesa zarządu dokona niezbędnego rozeznania (zapowiedział, że potrzebuje na to kilku tygodni), cały oprocentowany dług GetBacku stanie się w pełni wymagalny, a tysiące ludzi będą domagały się zwrotu zainwestowanych środków.

PS. Według informacji "Parkietu" obligacje GetBacku kupiło co najmniej kilku najbogatszych Polaków. Każdy miał zainwestować po 60-90 mln zł.

Emil Szweda, obligacje.pl

 

 

Uwaga! "Parkiet" prosi o kontakt osoby, które kupowały obligacje GetBacku sprzedawane w ofertach prywatnych. Zbieramy informacje na temat warunków emisji, opcji wykupu, oferujących itp. Chcemy je wykorzystać w kolejnych naszych tekstach o GetBacku. Prosimy o kontakt mailowy: [email protected]

Wierzytelności
Akcjonariusze Kredyt Inkaso zgodzili się na połączenie z Best
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Wierzytelności
Ciężkie chwile Kruka. Akcje łamią psychologiczny poziom
Wierzytelności
Kruk: Hiszpania nie jest fundamentalnym problemem
Wierzytelności
Hiszpania rozczarowała Kruka. Windykator podał wyniki za 2024 rok
Wierzytelności
Best kusi obligacjami
Wierzytelności
Best i Kredyt Inkaso znów próbują mariażu. Czy tym razem się uda?