Polska waluta utknęła w wąskim tunelu

Aprecjacja złotego z przełomu roku zatrzymała się na 4,30 za euro. Tej granicy polska waluta może jeszcze długo nie sforsować.

Publikacja: 04.03.2017 08:00

Słabość złotego kontrastuje z coraz większym optymizmem ekonomistów w ocenie perspektyw polskiej gos

Słabość złotego kontrastuje z coraz większym optymizmem ekonomistów w ocenie perspektyw polskiej gospodarki, która spowolnienie wzrostu ma już definitywnie za sobą

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

Foto: GG Parkiet

Od początku lutego kurs euro oscyluje tuż powyżej 4,30 zł. W ostatnich dniach polskiej walucie kilkakrotnie udało się tę barierę sforsować, ale tylko przejściowo. To się prawdopodobnie w najbliższych miesiącach nie zmieni. Analitycy i ekonomiści nie widzą szansy na trwały spadek kursu euro w złotych poniżej 4,30.

Niekorzystne otoczenie

Spośród 22 ankietowanych przez „Parkiet" na przełomie miesiąca ekonomistów zaledwie trzech przewiduje, że średni kurs euro w złotych w marcu będzie poniżej 4,30 zł, i to tylko minimalnie. Przeciętnie respondenci typują 4,32 zł. Prognozy średniego kursu EUR/PLN w całym II i III kwartale są niemal identyczne.

Słabość złotego kontrastuje z coraz większym optymizmem ekonomistów w ocenie perspektyw polskiej gospodarki, która spowolnienie wzrostu ma już definitywnie za sobą. – Na kurs złotego wpływa nie tylko koniunktura w kraju, ale też otoczenie zewnętrzne – tłumaczy „Parkietowi" Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego. – To otoczenie jest dziś takie, że w USA będą rosły stopy procentowe. Nawet cztery podwyżki w tym roku nie są już na rynkach całkowicie wykluczane. Europejski Bank Centralny też będzie musiał odejść od ultragołębiego nastawienia. Z jednej strony, inflacja w strefie euro jest już na poziomie 2 proc., czyli celu EBC, a z drugiej USA skarżą się, że dolar jest za silny, a euro za słabe, więc nacisk na EBC będzie rósł. Takie nastawienie głównych banków centralnych nie będzie sprzyjało aprecjacji złotego – tłumaczy najlepszy prognosta makroekonomiczny 2016 r.

Jak nie kijem, to pałką

Złoty mógłby dostać wiatru w żagle, gdyby także w Polsce pojawiły się oczekiwania na podwyżki stóp procentowych. Jak dotąd jednak Rada Polityki Pieniężnej skutecznie je tłumi. – Nie można wykluczyć, że w przyszłym roku stopy procentowe w USA będą wyższe niż w Polsce. To będzie negatywnie wpływało na złotego – mówi Marcin Lipka, główny analityk firmy Cinkciarz.pl.

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers, przypomina, że złoty ma za sobą kilka udanych miesięcy. Między końcem listopada a końcem stycznia należał do najmocniejszych spośród 36 najważniejszych walut świata. Lepsze dane z polskiej gospodarki są więc już w notowaniach złotego w pewnej mierze uwzględnione.

– Para EUR/PLN znalazła się w pewnej pułapce. Z jednej strony złotemu sprzyja globalny apetyt na ryzyko, widoczny na giełdach, ale z drugiej nie sprzyja mu niepewność polityczna w Europie, widoczna na europejskim rynku obligacji skarbowych – tłumaczy Kwiecień. Rzeczywiście, ostatnie tygodnie były bardzo udane dla walut państw wschodzących spoza Europy, gdzie inwestorzy nie martwią się tym, kto wygra w zbliżających się wyborach prezydenckich we Francji i parlamentarnych w Niemczech.

Zdaniem Kwietnia euro może w najbliższym czasie spaść poniżej 4,30 zł, jeśli szanse na wygraną populistki Marine Le Pen we Francji będą malały. – Nie jest jednak pewne, jak długo złotemu będzie sprzyjała sytuacja na giełdach. Hossa nie będzie trwała wiecznie – ostrzega jednak ekonomista.

[email protected]

Finanse
Zysk w Skarbcu
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Finanse
Piątek na rynku: Asseco blisko rekordu, Kęty poprawiają wyniki, InPost szarżuje
Finanse
PZU: holding zamiast Grupy. A banki?
Finanse
Czwartek na GPW: Rekord PZU, KGHM bez przełomu, Ryvu z potencjałem
Finanse
Idą wielkie porządki w PZU. Holding zamiast Grupy. Ważą się losy banków
Finanse
GPW zakłada wyższe inwestycje, głównie w IT