Usługa, która swego czasu została niejako narzucona domom maklerskim przez Komisję Nadzoru Finansowego, dziś stała się orężem w walce o klientów. Mowa o doradztwie inwestycyjnym, które znajduje się już w ofercie większości brokerów. Ci, którzy je wprowadzili, robią natomiast wszystko, aby wybić się na tle konkurencji.
Spore zainteresowanie
Jednym z ostatnich brokerów, którzy dołożyli do swoich usług doradztwo inwestycyjne, jest CDM Pekao, czyli czołowy broker detaliczny, który prowadzi ponad 137 tys. rachunków inwestycyjnych. Firma na początek postawiła na doradztwo w zakresie funduszy inwestycyjnych, ale jej przedstawiciele podkreślają, że to wystarczyło, aby wzbudzić spore zainteresowanie nową usługą.
– Zainteresowanie usługą doradztwa inwestycyjnego w naszym domu maklerskim jest bardzo duże. Po podpisaniu umowy nasi doradcy przedstawiają klientom konkretne rekomendacje inwestycyjne, analizując za pośrednictwem nowoczesnego narzędzia informatycznego całą strukturę portfela klienta. W naszej opinii stanowi to ogromną wartość dodaną dla klienta. Bez wątpienia doradztwo inwestycyjne ma bardzo duży potencjał. Wciąż rozwijamy tę usługę, również w zakresie technologii, tak aby korzystanie z niej było jak najwygodniejsze dla klientów – mówi Maciej Borkowski, dyrektor biura analiz w CDM Pekao.
Aby klienci CDM Pekao mogli skorzystać z doradztwa, muszą mieć co najmniej 10 tys. zł aktywów na rachunku inwestycyjnym. Sama usługa jest natomiast do końca roku zwolniona z opłat.
Tego typu ruchy są coraz powszechniejsze, bo i konkurencja na rynku doradztwa inwestycyjnego jest spora i właściwie cały czas się zaostrza. Specjalny okres promocyjny na doradztwo inwestycyjne został wprowadzony też w DM BOŚ. Do końca roku inwestorzy za darmo (firma zrezygnowała m.in. z opłat za przechowanie instrumentów finansowych) mogą przetestować jedną ze strategii inwestycyjnych oferowanych przez brokera w ramach tej usługi. Do wyścigu o klientów dwa lata temu dołączył z kolei DM PKO BP, czyli największy dom maklerski w kraju