To, że w Wigilię wielu z nas może cieszyć się prezentami, jest bezpośrednim nawiązaniem do opowieści o Trzech Królach zawartej w Nowym Testamencie. Pierwotnie zwyczaj dawania prezentów był bowiem kultywowany 6 stycznia, w Święto Objawienia Pańskiego, będące jednym z najstarszych świąt chrześcijańskich. W Hiszpanii do dzisiaj dzieci są obdarowywane prezentami nie w Wigilię, a w Trzech Króli, a wcześniej piszą listy ze swoimi życzeniami do „kochanych monarchów". Skąd jednak wzięło się przeświadczenie, że jacyś Trzej Królowie odwiedzili w Betlejem nowonarodzonego Jezusa i dali mu w prezencie złoto, kadzidło i mirrę? Czego oni szukali w Judei? Kim byli i dlaczego wybrali akurat takie dary?
Nie byli królami, tylko uczonymi
Wzmianka o tym epizodzie pojawia się tylko w jednej Ewangelii – tradycyjnie przypisywanej św. Mateuszowi. Księga ta jest datowana najwcześniej na lata 40. I w. n.e. „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: »Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon«. Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: »W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok« (...) Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę" (Mt 2, 1–5 i 9–11).
Ewangelista Mateusz w żadnym miejscu nie nazywa gości Jezusa „królami". Cały czas używa określenia „Mędrcy ze Wschodu". W greckim tekście Ewangelii użyto słowa „magoi", co dosłownie tłumaczy się jako „magowie". Św. Mateusz nie podaje, skąd dokładnie przybyli, ilu ich było ani jakie mieli imiona. „Królami ze Wschodu" nazwał ich dopiero w III w. rzymski teolog Tertulian, a myśl tę rozpropagował w VI w. Cezary z Arles. Nazwanie ich „królami" było wówczas wygodniejsze, gdyż magia kojarzyła się wtedy z podejrzanymi okultystyczno-pogańskimi obrzędami. W starożytności jednak magami określano ludzi biegłych w naukach, takich jak obserwacja ciał niebieskich – wówczas nazywana astrologią. Starożytny grecki historyk Herodot pisał, że Magowie to jedno z perskich plemion. Arystoteles twierdził natomiast, że to uczniowie Zaratustry, czyli perskiego proroka, który miał żyć w głębokiej starożytności. Za irańskim pochodzeniem owych „Mędrców ze Wschodu" przemawia wiele poszlak. „Jest w Persji miasto Saveh, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi" – pisał w XIII w. podróżnik Marco Polo. Oglądał on w Saveh okazałe grobowce Trzech Mędrców, które doznawały czci w jego czasach. Gdy w roku 614 n.e. wojska perskie najechały i spustoszyły bizantyńską Palestynę, oszczędziły bazylikę Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Persowie zauważyli bowiem tam malowidło przedstawiające trzech jeźdźców ubranych na irańską modłę. Uznali, że to święte miejsce honoruje ich rodaków. Również na bizantyńskiej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie pokazano Trzech Magów w perskich szatach.
Skąd jednak wiadomo, że Mędrców było trzech? W pierwszych wiekach chrześcijaństwa przedstawiano na malowidłach w katakumbach czterech, pięciu czy sześciu Mędrców. W tradycji syryjskiej i ormiańskiej było ich dwunastu, a egipski Kościół Koptyjski twierdzi, że było ich aż 60. Dopiero w III w. teolog Orygenes zasugerował, że skoro w Ewangelii były trzy dary, to pewnie też trójka darczyńców. I ten pogląd się przyjął.
Do Trzech Mędrców przylgnęły imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. Upamiętniamy ich, pisząc 6 stycznia poświęconą kredą na drzwiach naszych domów i mieszkań: K+M+B. Na mozaice z Rawenny z VI w. Mędrcy są podpisani jako: „Balthassar, Melchior, Gaspar". To ewidentnie bliskowschodnie imiona. W dawnych przekazach pojawiały się też jednak inne. Grecy nazywali ich: Apellicon, Amerim i Serakin, a Syryjczycy: Kagpha, Badalilma i Badadakharida. Nie wiadomo jednak, na jakich źródłach oparto te przekazy.