Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 06.05.2019 07:39 Publikacja: 06.05.2019 07:39
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek
Wybrany zbiór obligacji jest specyficzny. Nie jest to pierwszy raz, kiedy prezentujemy wybór obligacji notowanych na Catalyst i zapadających w okresie najbliższych kwartałów, ale tym razem skupiliśmy się na papierach, które właśnie weszły lub wkrótce wejdą w nowe okresy odsetkowe. W ten sposób pomijamy serie, które zapadają np. także w lutym czy sierpniu przyszłego roku, ale znajdują się w środku okresów odsetkowych (jeśli kupon płatny jest co pół roku), bo taka inwestycja mogłaby oznaczać dla inwestora indywidualnego nieefektywność podatkową, której nie da się uśrednić większą liczbą okresów do wykupu. Dla przykładu, kupując w maju papiery zapadające w lutym przyszłego roku o półrocznym okresie odsetkowym, inwestor może liczyć na odsetki z dziewięciu miesięcy inwestycji, ale podatek zapłaci taki, jakby odsetki były naliczane przez 12 miesięcy i jego stopa podatkowa wyniosłaby ok. 25 proc. Stąd wybór zawężony został do serii zapadających w kwietniu i maju przyszłego roku oraz w lutym i sierpniu 2020 r., o ile okresy odsetkowe są w przypadku zapadających w tym czasie serii trzymiesięczne. Należy przy tym pamiętać, że inwestycja w papiery tuż przed ustaleniem praw do odsetek jest mniej efektywna podatkowo od zakupu papierów, które rozpoczęły już nowy okres (informacja o dniu ustalenia praw do odsetek znalazła się w tabelce).
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Notowania kontraktów FRA nie przewidują przyszłości, ale wskazują na rynkowe oczekiwania. I jeśli kierować się nimi, to za półtora roku, pod koniec 2026 r. stopy procentowe w Polsce powinny znajdować się o 175 pkt bazowych niżej niż dziś (5,75 proc.). Abstrahując od tego, czy te przewidywania spełnią się za półtora roku czy za dwa i pół roku, wskazują one na oczekiwania co do wysokości stóp po osiągnięciu celu inflacyjnego.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Po raz pierwszy od kilku kwartałów obserwowana rentowność obligacji zapadających w najbliższych miesiącach nie jest wyraźnie niższa niż przed rokiem. Stabilizacja staje się zaletą wobec perspektywy obniżek stóp procentowych.
Inwestorzy zagraniczni zaczynają coraz mocniej interesować się polskimi obligacjami. Ich udział w strukturze zadłużenia wzrasta.
Na koniec marca ważnymi prospektami dysponowało siedmiu emitentów. Wartość emisji formalnie możliwa do ich przeprowadzenia wynosiła blisko 2 mld zł, ale trudno liczyć, by firmy wykorzystały programy w całości.
W I kwartale emitenci obligacji przeprowadzili sześć publicznych emisji obligacji adresowanych do szerokiego grona nabywców na bazie prospektów. Przed rokiem o tej porze było ich jedenaście. W ujęciu wartościowym różnice nie są aż tak duże.
Druga połowa marca to względna stabilność na rynkach długu, przy weryfikacji oczekiwań co do tempa luzowania polityki monetarnej.
Notowania kontraktów FRA nie przewidują przyszłości, ale wskazują na rynkowe oczekiwania. I jeśli kierować się nimi, to za półtora roku, pod koniec 2026 r. stopy procentowe w Polsce powinny znajdować się o 175 pkt bazowych niżej niż dziś (5,75 proc.). Abstrahując od tego, czy te przewidywania spełnią się za półtora roku czy za dwa i pół roku, wskazują one na oczekiwania co do wysokości stóp po osiągnięciu celu inflacyjnego.
Po raz pierwszy od kilku kwartałów obserwowana rentowność obligacji zapadających w najbliższych miesiącach nie jest wyraźnie niższa niż przed rokiem. Stabilizacja staje się zaletą wobec perspektywy obniżek stóp procentowych.
Zaangażowanie polskiego sektora bankowego w obligacje skarbowe jest relatywnie największe wśród krajów strefy euro – wylicza ZBP. I dobrze, bo budżet państwa może realizować potrzeby na rynku krajowym. Niepokoić jednak może niski popyt na kredyty.
Przepisy, które wprowadziły do porządku prawnego pojęcie obligacji kapitałowych, weszły w życie pod koniec 2023 r.
Deweloper uplasował emisję o wartości 180 mln zł z bardzo atrakcyjną dla siebie marżą. Wpływy pozwolą na inwestycje, ale też wcześniejszy wykup najdroższej w obsłudze serii obligacji.
Żyjemy w epoce pełnej turbulencji na rynkach finansowych – pandemie, konflikty zbrojne, niepewność polityczna, widmo kryzysu zadłużenia w USA i dynamicznie zmieniające się polityki gospodarcze na świecie sprawiają, że inwestorzy szukają sposobów na ochronę swojego kapitału, jaki i zachowanie możliwości osiągnięcia zysków - nawet w 'trudnych' warunkach.
Jarosław Zagórski dalej kieruje działaniami dewelopera w Polsce. Nie ma planów zmiany strategii ani ryzyka wykupu zapadających w tym roku obligacji – podała spółka. Ostatnie zmiany nie spodobały się części obligatariuszy.
Inwestorzy zagraniczni zaczynają coraz mocniej interesować się polskimi obligacjami. Ich udział w strukturze zadłużenia wzrasta.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas