Kredyty walutowe wciąż są dostępne

Mimo zawieruchy związanej z mieszkaniowymi kredytami walutowymi wciąż można je zaciągnąć.

Publikacja: 28.08.2018 10:58

Kredyty walutowe wciąż są dostępne

Foto: Adobestock

Kredyty walutowe wciąż są w Polsce oferowane, ale tylko osobom, które uzyskują dochody w walucie obcej. Jeśli ktoś pracuje dla zagranicznej firmy, która płaci mu np. w euro, to nie dostanie kredytu w złotych. Taka osoba może zadłużyć się jedynie w euro. Problem polega jednak na tym, że takich ofert jest bardzo niewiele. Do niedawna kredytów walutowych udzielały trzy banki – Alior Bank, Bank Pekao i Deutsche Bank – wynika z zestawienia Expandera. Ten ostatni bank właśnie wycofał swoją ofertę. Bank poinformował nas, że nastąpiło to w związku z przygotowaniami do połączenia z BZ WBK. Oczywiście kredyty, które zostały już udzielone nadal będą przez bank obsługiwane.

Wprowadzona kilka lat temu przez Komisję Nadzoru Finansowego tzw. Rekomendacja S wymusiła na zmiany, które de facto wyeliminowały dużą sprzedaż hipotek walutowych osobom nie osiągającym przychodów w danej walucie. Od 2012 r. takie kredyty mieszkaniowe sprzedawane są jedynie garstce. O ile w latach 2005-2008 udzielano od 109 do 177 tys. frankowych hipotek rocznie (szczyt przypadł na 2008 r.), ale w 2012 r. było ich tylko 600 a w ostatnich latach udziela się ich po 50-100 rocznie.

- Osoby, które uzyskują dochody w walucie obecnie mają więc do wyboru tylko dwie oferty, które niestety nie są szczególnie atrakcyjne. Mimo, że stopy procentowe w strefie euro są dużo niższe niż w Polsce, to oprocentowanie kredytów w euro jest zbliżone do tych udzielanych w złotych, czyli wynosi ok. 4%. Dla porównania średnie oprocentowanie kredytów w euro za granicą wynosi od 0,92% w Finlandii do 3,02% w Irlandii. Poza Polską jest więc znaczne taniej – zwraca uwagę Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Idealną sytuacją dla Polaka zarabiającego w euro byłoby więc zaciągnięcie kredytu np. w fińskim banku. Niestety zwykle banki udzielają kredytów hipotecznych jedynie na zakup nieruchomości, w tym kraju w którym funkcjonują. Obawiają się, że w razie problemów ze spłatą, będą miały trudności z odzyskaniem pieniędzy. Zagraniczne banki nie znają prawa obowiązującego w Polsce i nie mają opracowanych procedur na wypadek obsługi kredytobiorców z naszego kraju. Nie opłaca się im tego zmieniać, gdyż potencjalnych klientów tego typy jest niewielu. Polacy uzyskujący większość dochodów w obcej walucie są więc skazani na oferty kredytowe Aliora lub Banku Pekao.

Jeśli kredytobiorca (lub kredytobiorcy) uzyskuje wynagrodzenie z kilku źródeł i większość dochodów jest wypłacana w złotych, a tylko część w walucie, to sytuacja wygląda inaczej. Wtedy można zaciągać kredyt hipoteczny w złotych, ale nie obejdzie się bez pewnych ograniczeń. Część banków, przy obliczaniu zdolności kredytowej, uwzględni jedynie te dochody, które są wypłacane w złotych. Inne, zgodnie z rekomendacją KNF, obniżą dochód w walucie o 20%. W przyszłości ma być jeszcze gorzej, bo przedstawiona niedawno propozycja nowej wersji Rekomendacji S zakłada nakaz obniżenia ich o 30%.

- Proces uzyskania kredytu hipotecznego, w przypadku posiadania dochodów z walucie obcej jest bardziej skomplikowany niż standardowo. Dlatego w takim przypadku szczególnie warto skorzystać z pomocy eksperta finansowego. Lepiej też nie zwlekać z jego zaciąganiem. Jeśli wspomniana propozycja zmiany w Rekomendacji S wejdzie w życie, to osobom uzyskującym dochodu w kilku walutach jeszcze bardziej utrudni dostęp do kredytu hipotecznego. Nie można też wykluczyć, że z jakiegoś powodu w przyszłości zniknie kolejna oferta – dodaje Sadowski.

Kredyty i pożyczki
Frankowicze już wywalczyli grube miliardy złotych
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Kredyty i pożyczki
Wzbiera fala roszczeń o darmowy kredyt
Kredyty i pożyczki
W styczniu na rynku kredytów mieszkaniowych dalej drogo i stabilnie
Kredyty i pożyczki
BIK: firmy pożyczkowe w styczniu udzieliły tzw. "chwilówek" na 1,053 mld zł
Kredyty i pożyczki
Pierwszy „polski” wyrok dotyczący sankcji kredytu darmowego
Kredyty i pożyczki
Saga frankowa przeciągnie się jeszcze na 2025 rok, albo i dłużej