Reklama

Bakalland walczy o wyższe marże

Giełdowa spółka stawia na nowe produkty. Takie, które pozwolą grupie zmniejszyć efekt sezonowości sprzedaży

Publikacja: 13.05.2010 08:08

Marian Owerko, prezes Bakallandu

Marian Owerko, prezes Bakallandu

Foto: Archiwum

Drugi kwartał jest dla spółek handlujących bakaliami wyjątkowo kiepski. Giełdowy Bakalland od kilku lat kończy go na minusie. – Nie zakładam, aby w tym roku było inaczej – mówi Marian Owerko, prezes Bakallandu. Podkreśla jednak, że spółka stara się skrócić okres sezonowości. Ma się do tego przyczynić urozmaicenie oferty.

[srodtytul]Dobry początek roku[/srodtytul]

Tymczasem Bakalland pochwalił się dobrymi wynikami za okres od stycznia do końca marca, czyli za III kwartał roku obrotowego 2009/2010 (kończy się 30 czerwca). Grupa zarobiła na czysto prawie 4,4 mln zł. To ośmiokrotnie więcej niż rok wcześniej. Obroty poszły w górę o 17 proc., do 53,4 mln zł. – Poprawa wyników to trend, a nie zdarzenie jednorazowe – podkreśla Owerko.

Z czego wynika tak duży wzrost zysku? Zarząd wskazuje, że jest on zasługą skupienia się na sprzedaży produktów o wyższej rentowności. Pozytywny wpływ miał również zwiększony popyt na bakalie przed Wielkanocą oraz umocnienie się złotego (wpływa na spadek kosztów importu – red.). Prezes Owerko zaznacza, że kurs nie był główną przyczyną poprawy wyniku netto. – Wpływ tego czynnika to kilkaset tysięcy złotych – szacuje.

[srodtytul]Możliwe przejęcia[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Giełdowa grupa działa w kilku segmentach. Jest liderem na rynku bakalii, którego wartość szacuje się na 530 mln zł. W tym roku powinien wzrosnąć o 7 proc.

Bakalland stara się jednak umocnić swoją pozycję przede wszystkim w tych segmentach, które rosną najszybciej. Chodzi tu m.in. o płatki śniadaniowe oraz oliwki. Ten pierwszy jest wart (razem z musli) ponad 700 mln zł i rośnie o minimum kilkanaście procent rocznie. Z kolei segment oliwek ma wartość ok. 75 mln zł i rośnie o 18 proc.

Docelowo, za kilka lat, grupa Bakallandu chce mieć około 500 mln zł rocznej sprzedaży. Te szacunki uwzględniają przejęcia. Zarząd rozmawia z kilkoma spółkami, które mogą wejść do grupy. Jednak sfinalizowania rozmów nie należy się spodziewać w najbliższym czasie. Jeśli do żadnego przejęcia nie dojdzie, plan na rok obrotowy 2010/2011 to 300 mln zł sprzedaży.

Handel i konsumpcja
Burza wokół Dino. Dziś spotkanie z władzami firmy
Handel i konsumpcja
Akcje Dino Polska pod dużą presją. 30 zł na celowniku podaży
Handel i konsumpcja
Kwartalne wyniki LPP. Firma pokazała dane o sprzedaży. Ile mogła zarobić?
Handel i konsumpcja
Wojna w polskim e‑handlu. Erli składa pozew przeciw Allegro
Handel i konsumpcja
Konsumpcja silna, ale spółki handlowe wciąż zawodzą
Handel i konsumpcja
CCC drugi raz tnie prognozę wyników na rok 2025/26. Podtrzymuje plan skupu akcji własnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama