Operator złoża Yme – firma Talisman ewakuowała wszystkich pracowników z platformy wiertniczej na złożu Yme. Znajduje się ono na norweskim szelfie. Powodem ewakuacji są podobno poważne pęknięcia platformy.
20 proc. udziałów w złożu ma gdański Lotos.
Aktualizacja: 19.02.2017 02:43 Publikacja: 11.07.2012 13:30
Operator złoża Yme – firma Talisman ewakuowała wszystkich pracowników z platformy wiertniczej na złożu Yme. Znajduje się ono na norweskim szelfie. Powodem ewakuacji są podobno poważne pęknięcia platformy.
20 proc. udziałów w złożu ma gdański Lotos.
© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PremiumNews
Spadki na warszawskiej giełdzie robią się coraz większe. Przed godz. 13 WIG20 tracił ponad 5 proc. Coraz mocniej kolor czerwony świeci także na innych europejskich rynkach.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Początek piątkowych notowań na europejskich giełdach przyniósł spadki. Czerwono w pierwszych minutach handlu było też w Warszawie, chociaż skala przeceny była ograniczona. Słabo prezentują się bank. WIG - banki tracił na początku sesji prawie 5 proc.
Dzisiejsza sesja na giełdach światowych to prawdziwa fala wyprzedaży i ucieczki z rynków akcji, topiąca indeksy w czerwieni. I tym razem głównym aktorem stojącym za ruchami na rynku jest Donald Trump i jego wczorajsza prezentacja ceł.
Inwestorzy nie doczekali się zmiękczenia retoryki Donalda Trumpa w sprawie ceł. Z akcji nastąpił całkowity odwrót, a kapitał powędrował do obligacji.
Notowania czwartkowe na rynku warszawskim skończyły się potężnymi spadkami najważniejszych indeksów. WIG20 stracił 4,08 procent przy 1,92 miliarda złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 3,55 procent z licznikiem pokazującym 2,26 miliarda złotych.
To był gorący dzień na rynkach. Cła nałożone przez Donalda Trump wywołały popłoch na rynkach zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze działo się na giełdach?
Spadki na warszawskiej giełdzie robią się coraz większe. Przed godz. 13 WIG20 tracił ponad 5 proc. Coraz mocniej kolor czerwony świeci także na innych europejskich rynkach.
Początek piątkowych notowań na europejskich giełdach przyniósł spadki. Czerwono w pierwszych minutach handlu było też w Warszawie, chociaż skala przeceny była ograniczona. Słabo prezentują się bank. WIG - banki tracił na początku sesji prawie 5 proc.
WIG stracił w piątek 0,9 proc. Słabością raziły przede wszystkim największe spółki naszego parkietu. WIG20 spadł bowiem o blisko 1,2 proc.
Pierwszą część piątkowej sesji na GPW zdominował kolor czerwony. WIG znów więc oddala się od poziomu 100 tys. pkt
Wraz z niemal dotknięciem przez WIG historycznego pułapu 100 tys. pkt zasięg hossy trwającej od jesieni 2022 r. dorównał właśnie temu z 2000 roku (bańka internetowa), a wskaźnik ceny do wartości księgowej wkroczył w strefę, przy której ukształtowały się wszystkie szczyty w ostatnich kilkunastu latach. Był też jednak okres, gdy wyceny były jeszcze dużo wyższe.
Notowania czwartkowe na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie skończyły się skromnymi zwyżkami najważniejszych indeksów. WIG20 wzrósł o 0,39 procent przy 1,52 miliarda złotych obrotu.
Przez większość czwartkowej sesji krajowy rynek akcji świecił na czerwono, ale pod koniec dnia popyt się ożywił.
Na warszawskiej giełdzie wciąż mamy hossę pasjonatów. Liczę, że przebicie przez WIG 100 tys. pkt sprawi, że o rynku będzie mówiło się nie tylko w specjalistycznych mediach – mówi Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas