Czy trzeba będzie mocniej zaciskać pasa

Dziura w finansach publicznych w 2024 r. okazała się wyraźnie wyższa od oczekiwań Ministerstwa Finansów. – To bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – komentuje szef IFP.

Publikacja: 02.04.2025 06:00

Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów

Foto: AdobeStock

Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych, a więc liczony zgodnie z metodologią Unii Europejskiej, w 2024 roku stanowił 6,6 proc. PKB – podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To więcej niż 5,3 proc. PKB w 2023 r., a także wyraźnie więcej, niż zakładało Ministerstwo Finansów jeszcze w grudniu zeszłego roku, gdy mowa była o 5,7 proc. PKB.

Jaka dziura w publicznej kasie w 2024 r.

Ze wstępnych danych podanych przez GUS trudno wywnioskować, dlaczego deficyt całego sektora okazał się większy od oczekiwań ministra finansów. – Szczegółów rzeczywiście nie znamy, ale najwyraźniej wyższa od spodziewanych była dziura w różnych okołobudżetowych podmiotach i funduszach – ocenia Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska.

Przypomnijmy, że na deficyt całego sektora finansów publicznych, liczony według unijnej definicji, składa się nie tylko budżet centralny, ale też budżety samorządów, sektora ubezpieczeń społecznych (w tym ZUS i NFZ) oraz funduszy pozabudżetowych (w tym Fundusz Przeciwdziałania Covid-19 czy Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych).

W samym budżecie centralnym dziura wyniosła w zeszłym roku ok. 211 mld zł, czyli 5,8 proc. PKB. – Przy czym ciekawe jest, że limit deficytu w budżecie państwa, ustalony w grudniowej nowelizacji na ok. 240 mld zł, nie został w pełni wykorzystany. Prawdopodobnie dlatego, że resort finansów zdawał sobie sprawę, że ma większą dziurę w innych miejscach – zastanawia się Piotr Bielski.

Czytaj więcej

Zadłużenie państwa przekroczyło 2 bln zł

Silny przyrost długu

Podejrzenia ekonomistów padają zwykle na większe od założeń wydatki na obronność (głównie poprzez fundusz działający przy BGK) czy gorszą kondycję samorządów. Pytanie, czy deficyt finansów publicznych wymknął się spod rządowej kontroli?

– Nie w dosłownym sensie, ale to jest bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – komentuje Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. – Skala deficytu przerosła oczekiwania nawet największych pesymistów w tym zakresie. Zaczyna się palić już nie żółta, ale pomarańczowa lampka ostrzegawcza, że deficyt jest na ścieżce wzrostowej i być może uruchomił się już efekt kuli śnieżnej. Tak duża dziura w finansach publicznych to prosty przepis na problemy – dodaje Dudek.

Szef IPF wskazuje przy tym również na szybko rosnące zadłużenie finansów publicznych – do 55,2 proc. PKB na koniec 2024 r. z 49,7 proc. PKB na koniec 2023 r. W kwotach nominalnych dług w ciągu minionego roku wzrósł o ponad 300 mld zł. Zwraca też uwagę na fakt, że deficyt liczony według metodologii UE uwzględnia tylko część wydatków na wojsko. – A gdyby policzyć je wszystkie, to łączna dziura wyniosłaby już niemal 8 proc. PKB – szacuje Dudek.

Deficyt a stopy

Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu (bo w 2023 r. przekroczyliśmy limit 3 proc. PKB) i w związku z tym zobowiązana jest do zacieśnienia fiskalnego. Według założeń ministra finansów w 2025 r. miało nastąpić niewielkie zacieśnienie, raptem o 0,2 pkt proc., do 5,5 proc. PKB (z zakładanych 5,7 proc. PKB).

– Jak teraz będzie wyglądać ścieżka redukcji deficytu? Czy rząd będzie dążył do jego zbicia do 5,5 proc. PKB, co byłoby dużym wysiłkiem fiskalnym, czy jednak będzie to redukcja o 0,2 pkt proc., np. do 6,4 proc. PKB – zastanawia się Piotr Bielski.

Odpowiedzi na to pytanie będzie musiał przedstawić minister finansów, są istotne dla polityki gospodarczej państwa, wysokości publicznych podatków i wydatków, ale także z punktu widzenia polityki pieniężnej. – Moim zdaniem deficyt sektora finansów publicznych w 2025 r. roku może być zbliżony do tego z 2024 r. – ocenia Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Nie jest to wiadomość krzepiąca. I musi mieć wpływ na politykę monetarną, która nie może być obojętna na luźną politykę fiskalną państwa – ostrzega Jankowiak. Prezes NBP Adam Glapiński podkreślał, że zbyt ekspansywna polityka fiskalna oddala w czasie obniżki stóp procentowych.

Finanse publiczne
Z czego wynika deficyt budżetu? Mało podatków, dużo wydatków
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Finanse publiczne
Jaki deficyt budżetu w 2024 r.? MF podało dane
Finanse publiczne
Powódź nie zwiększy deficytu w budżecie na 2025 r. – planuje rząd
Finanse publiczne
Unia wszczęła procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski
Finanse publiczne
Domański: Budżet wygląda "całkiem dobrze"
Finanse publiczne
Duża nadwyżka w kasie państwa w styczniu