DM BOŚ obniżył cenę docelową akcji Synthosu do 4 zł. To znacznie mniej, niż wynosi cena w wezwaniu, ogłoszonym przez głównego akcjonariusza – fundusz FTF Galleon zależny od Michała Sołowowa. Wzywający proponuje 4,78 zł za akcje, chce skupić wszystkie walory Synthosu i wycofać je z obrotu giełdowego.
- Zakładamy znacząco słabsze wyniki w 2018 r. niż w bieżącym roku, co w połączeniu z możliwym wzrostem wydatków inwestycyjnych i stosunkowo wysoką dźwignią może stanowić silny element ryzyka dla inwestorów mających apetyt na dużą dywidendę z zysków za 2017 r. – uważa Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.
W jego ocenie w obecnych warunkach makroekonomicznych segment kauczuków spółki powinien być w stanie osiągnąć około 100 mln zł EBITDA kwartalnie (przy założeniu, że ceny kontraktowe butadienu w Europie utrzymają się na poziomie 800 euro/t), co daje rocznie około 400 mln zł EBITDA w segmencie kauczuków w 2018 r. Zakłada też, że mniejsze segmenty działalności grupy będą nadal przynosić około 150 mln zl EBITDA rocznie. - Pozostaje segment styrenów, dla którego prognozy są prawdopodobnie obarczone największym ryzykiem. Zakładamy w tym segmencie około 200 mln zł EBITDA w 2018 r., co wskazuje, że skonsolidowana EBITDA w przyszłym roku wyniesie jedynie 750 mln zł w porównaniu z 1,05 mld zł oczekiwanych w bieżącym roku – kwituje Prokopiuk.