Przewodniczący Fed Jerome Powell powiedział, że FOMC nie musi się spieszyć z dostosowaniem polityki, a protokół z posiedzenia, który zostanie opublikowany dzisiaj o 20:00, prawdopodobnie odzwierciedli to ostrożne podejście. Spodziewamy się, że protokół pokaże, że bankierzy FED dalej dyskutowali na temat zagrożeń wynikających z proponowanych przez administrację Trumpa zmian w polityce, z nastawieniem na ryzyko wzrostu inflacji. Oczekujemy, że protokół zasugeruje przedłużone utrzymanie stóp procentowych przez większą część pierwszej połowy tego roku, co teoretycznie może wspierać dolara w najbliższym czasie, o ile w kwestii polityki handlowej USA nie zajdą diametralne zmiany, względem zaangażowania Donalda Trumpa do podnoszenia taryf celnych.
Rynek walutowy to jednak nie tylko USA, ale również inne kraje. W tym aspekcie wyróżnia się dzisiaj dolar nowozelandzki, który niespodziewanie zyskuje na wartości wobec spadku szans na dalsze gwałtowne obniżki stóp procentowych w Nowej Zelandii. Bank Rezerw Nowej Zelandii obniżył główną stopę procentową o 50 punktów bazowych do 3,75% i zapowiedział dwie kolejne obniżki o 25 pb w kwietniu i maju. Gubernator Orr wskazał na niższą stopę docelową niż wcześniej prognozowano, celując w około 3% do końca roku. Mimo względenie gołębiego obrazu całej decyzji i komentarzy, nie przeszkodziło to jednak lekkiemu odbiciu notowań NZD. Na ten moment wydaje się jednak, że to bardziej odreagowanie po ostatnich spadkach notowań, a nie trwała zmiana trendu na walucie Nowej Zelandii.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finansowych XTB