Polska przyciąga zagraniczne fundusze

Najwyższy czas, by na nieruchomościach nad Wisłą mogli zarabiać także nasi emeryci.

Publikacja: 29.10.2018 05:00

Galeria Katowicka to największy obiekt sprzedany w tym roku – za 300 mln euro.

Galeria Katowicka to największy obiekt sprzedany w tym roku – za 300 mln euro.

Foto: Archiwum

Po trzech kwartałach inwestorzy ulokowali w nieruchomościach komercyjnych w Polsce 5 mld euro (21,5 mld zł) – szacują analitycy JLL. Ich zdaniem w całym roku należy się spodziewać nakładów rzędu 6 mld euro, czyli nowego rekordu. Najwięcej zainwestowano w segment handlowy – 2,1 mld euro, i biurowy – 2 mld euro, do tego 0,8 mld euro w magazyny i 70 mln euro w hotele.

Kilka branżowych październikowych konferencji poświęconych było dalszemu rozwojowi sytuacji.

– Zakwalifikowanie Polski do grona rynków rozwiniętych na pewno otworzy możliwość inwestowania nowym funduszom, które w strategii kierują się alokowaniem pieniędzy według rynków i klas aktywów. Jednak podstawowym kryterium są stopy zwrotu, a Polska pod tym względem wypada atrakcyjnie – przyznaje Przemysław Łachmaniuk, dyrektor w dziale rynków kapitałowych CBRE. – Owszem, inwestorzy niemieccy zmniejszyli aktywność, ale przybywa kapitału z innych kierunków, jak Korea, Indie czy Filipiny. Jeśli inwestorzy dostrzegają ryzyka polityczne, to chyba bardziej interesuje ich skala Unii Europejskiej czy globalna – dodaje.

– Na ostatnich targach Expo Real w Monachium zainteresowanie Polską było gigantyczne, czegoś takiego jeszcze nie widziałam – mówi Beata Latoszek, szefowa polskiego oddziału Deutsche Hypothekenbank. – Produktów inwestycyjnych nie ma u nas tyle, co chętnych na nie. Nie ma jednak takiego szaleństwa jak dekadę temu, widać, że inwestorzy dobrze wiedzą, czego szukają i jakie są tu dla nich perspektywy – dodaje.

Zdaniem Włodzimierza Kocona, wiceprezesa Banku Gospodarstwa Krajowego, kwestii podwyższenia ocen wiarygodności kredytowej Polski nie należy przeceniać.

– Nie zauważyłem, by decyzja o obniżeniu ratingu dwa lata temu negatywnie wpłynęła na wartość transakcji na polskim rynku nieruchomości. Kluczowe jest to, że w całej Europie mamy niskie stopy procentowe, pieniądz jest tani, co zachęca do lokowania w nieruchomości – mówi Kocon.

Podkreśla, że może pojawić się w Polsce nowa klasa aktywów nieruchomości komercyjnych – portfele mieszkań na wynajem. – Sami czekamy na ustawę o FINN (firmy inwestujące w najem nieruchomości – red.), być może zapoczątkujemy budowę takiej struktury – mówi Kocon. – Ogromne pieniądze Polaków leżą na depozytach, na których nie są pomnażane. Należy wprowadzić takie mechanizmy, by Kowalscy chcieli powierzać pieniądze funduszom. Ale powierzyć to znaczy zawierzyć, kwestia odbudowy zaufania jest więc kluczowa – dodaje.

Jego zdaniem okrojenie polskich REIT-ów do inwestycji wyłącznie mieszkaniowych nie jest zrozumiałe.

– Trudno zrozumieć, dlaczego polski emeryt nie może się cieszyć wpływami z najmu nieruchomości komercyjnych w Polsce. Mam nadzieję, że pracownicze plany kapitałowe coś w tej kwestii zmienią – mówi Kocon.

Nieruchomości
Lokal usługowy na parterze bloku, czyli ciekawa nisza inwestycyjna
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Nieruchomości
Ekspert Metrohouse: Oczekiwanie na dopłaty może się nie opłacać
Nieruchomości
Dlaczego polskie budynki nie mogą być własnością polskich emerytów?
Nieruchomości
Mieszkanie na wakacje. Zarabiają góry czy morze?
Nieruchomości
Mieszkanie do remontu może być okazją
Nieruchomości
Marcin Krasoń, Otodom Analytics: Odbicie czy „boczniak” w mieszkaniówce?