Reklama

Popyt inwestycyjny jedynym czynnikiem, który wspiera ceny złota

Ostatnie tygodnie przyniosły ponownie dynamiczny wzrost cen złota. Na fali problemów gospodarki strefy euro i prognoz największych banków inwestycyjnych (m.in. Goldman Sachs) inwestorzy bardzo chętnie uciekali do aktywów powszechnie uznawanych za względnie bezpieczne.

Aktualizacja: 24.02.2017 04:01 Publikacja: 17.11.2011 16:09

W ten kontekst wpisuje się również najnowszy raport World Gold Council, w którym autorzy zwracają szczególną uwagę na siłę popytu inwestycyjnego.

Łączny popyt na złoto w okresie lipiec-wrzesień wyniósł 1 054 tony i był o 6% wyższy niż przed rokiem. Za wzrost ten w pełni odpowiada popyt inwestycyjny, którego udział w strukturze popytu zwiększył się do 45% (z 35% w Q3 2010). Zwyżkę popytu odnotowano na poziomie większości składników popytu inwestycyjnego – od sztabek, poprzez monety aż po fundusze ETF.

Na drugim biegunie znajduje się zapotrzebowanie na kruszec ze strony jubilerów i przemysłu, które od dłuższego czasu charakteryzuje się względną stabilnością. Podobnie było w III kw. 2011. Na poziomie popytu jubilerskiego odnotowano spadek o 10% r/r, popyt przemysłowy nie uległ zaś zmianie.

Łączna podaż złota w trzecim kwartale wzrosła o 2%. Najmocniej wzrosła podaż surowca ze źródeł wtórnych (13% r/r), co w kontekście rekordowych cen nie powinno dziwić. O 5% wzrosło także wydobycie we wszystkich kopalniach na świecie. Pro-spadkowo na podaż oddziałuje także działalność banków centralnych (WGC wyjątkowo rejestruje ich działalność po stronie podaży), które kolejny kwartał z rzędu zwiększały swoje rezerwy złotowe.

Wnioski jakie płyną z owego raportu są jednoznaczne. Popyt inwestycyjnym jest jednym czynnikiem, który sprzyja wzrostom cen złota. Trudno oczekiwać także by w najbliższym okresie mogło się coś w tej  kwestii mogło się zmienić, zwłaszcza w kontekście bieżącej sytuacji gospodarczej na świecie.

Reklama
Reklama

Jednakże, pomijając czynnik popytu inwestycyjnego, można zauważyć, że od kilku lat poziom zapotrzebowanie na kruszec ze strony jubilerów i przemysłu jest względnie stabilne. W związku z tym rynek złota charakteryzuje się ogromną nadwyżką produkcji, która gromadzona jest w skarbcach w Londynie i „na półkach" u drobnych inwestorów. Dlatego też w dłuższym okresie chęć realizacji zysków przez nawet niewielką część właścicieli owych zasobów może sprzyjać dynamicznym korektom na rynku złota, z których jedna zmieniając się w spadkowy trend może zakończyć 10-letnią hossę.

Paweł Kordala

Analityk Rynków Surowcowych

[email protected]

X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama