Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 12.01.2018 09:15 Publikacja: 12.01.2018 09:15
Każda aplikacja do analizy technicznej dostarcza użytkownikowi dwóch podstawowych informacji: o cenach i wolumenie. Ten ostatni to po prostu liczba akcji, które w danym okresie zmieniły właściciela. Przykładowo, jeśli w danym dniu wolumen wyniósł 1000 akcji, oznacza to, że w sumie od sprzedających do kupujących przeszło 1000 walorów danej spółki. Wielu analityków technicznych uważa, że bez wolumenu nie da się właściwie interpretować zmian kursów. Dlatego dziś opisujemy technikę equivolume, która w prosty sposób łączy zmianę cen z wolumenem, dając klarowne sygnały techniczne.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Od strony fundamentalnej akcje spółek notowanych na GPW mimo wzrostów nie są drogie. WIG ma szanse dojść do magicznej bariery 100 tys. pkt, a nawet ją przebić o kilka procent pod pewnymi warunkami – mówi Sebastian Buczek, prezes i założyciel Quercus TFI.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Inwestorzy indywidualni na całym świecie trzymają się strategii długoterminowych, aby radzić sobie z zmiennością rynku. Podobne zachowania można zaobserwować także w Polsce: 52 proc. inwestuje w długim horyzoncie czasowym – na lata lub nawet dekady.
Przed nami prawdopodobnie kluczowe dni, jeśli chodzi o cła, którymi straszy amerykański prezydent. Inwestorzy na Starym Kontynencie wahali się dość długo, ale wreszcie uciekają od akcji w stronę obligacji.
– Amerykanie są dużym eksporterem rolnym, możliwe, że za chwilę będziemy oglądali sytuację odwrotną, że dojdą do tak wysokiego poziomu ceł, że zaczną na tym tracić i wtedy ta polityka będzie rewidowana – mówi Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolnego w Pekao.
Analitycy Goldman Sachs podwyższyli prognozę dla cen złota. Spodziewają się oni, że na koniec 2025 r. uncja kruszcu będzie kosztowała 3300 dolarów.
Na warszawskiej giełdzie wciąż mamy hossę pasjonatów. Liczę, że przebicie przez WIG 100 tys. pkt sprawi, że o rynku będzie mówiło się nie tylko w specjalistycznych mediach – mówi Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.
Czwartkowa sesja w Nowym Jorku zakończyła się bardzo dużymi spadkami. Russell 2000, indeks małych spółek, stał się pierwszym amerykańskim indeksem giełdowym, który wszedł w bessę.
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Giełdy azjatyckie odpowiedziały wyprzedażą na ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa mechanizm ceł wzajemnych. Notowania kontraktów terminowych sugerują dużą przecenę na Wall Street.
Wkrótce skończy się noworoczne okienko czasowe, które co do zasady sprzyja bykom. Ich pozycja może więc słabnąć.
Średnia cena docelowa z rekomendacji dla tegorocznego debiutanta implikuje 21-proc. pole do zwyżki. Motorem napędowym dla biznesu są rozwój organiczny i przejęcia. Najnowsza inwestycja wpisuje się w ten scenariusz.
Popyt na produkty dla służb mundurowych rośnie. Chce to wykorzystać Arlen. – Nie ograniczamy się wyłącznie do rynku polskiego – zapowiada prezes Andrzej Tabaczyński.
Od strony fundamentalnej akcje spółek notowanych na GPW mimo wzrostów nie są drogie. WIG ma szanse dojść do magicznej bariery 100 tys. pkt, a nawet ją przebić o kilka procent pod pewnymi warunkami – mówi Sebastian Buczek, prezes i założyciel Quercus TFI.
Akcje Newsmax, prawicowej amerykańskiej telewizji, zyskały ponad 1400 proc. od poniedziałkowego debiutu na giełdzie nowojorskiej. Firma ta stała się kolejną spółką memiczną.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas