Chodzi o przejęcie od niego papierów włókninowej firmy. Rozmowy na ten temat ciągnęły się przez wiele miesięcy, ale według Majchrzaka utknęły w martwym punkcie.
- Oczekiwania Janusza Piczaka są cały czas zbyt wysokie – twierdzi szef Lenteksu. Jego zdaniem, Piczak chce otrzymać 50 zł za akcję, podczas gdy rynek wyceniał w piątek walory Novity tylko na 17,49 zł. Majchrzak przyznaje, że spotkał się z Piczakiem podczas zeszłotygodniowego walnego zgromadzenia zielonogórskiej Novity. Nie podjęto jednak żadnych kolejnych prób osiągnięcia porozumienia. – Rozmawialiśmy, ale jedynie towarzysko – mówi Majchrzak.
Lentex, który ma blisko 33 proc. walorów Novity, chce jednak zwiększyć w niej zaangażowanie. Dlatego coraz bardziej prawdopodobne staje się ogłoszenie wezwania do sprzedaży papierów Novity. Lentex chce osiągnąć docelowo 66 proc. udziałów w kapitale spółki. Decyzje w sprawie wezwania mogą zostać podjęte podczas zaplanowanego na koniec marca wspólnego posiedzenia zarządu i rady nadzorczej lublinieckiej firmy.Na tym spotkaniu zapewne zapadnie też decyzja dotycząca możliwego wezwania do sprzedaży 500 tys. własnych walorów (5 proc. kapitału) po 24 zł. Na zamknięciu piątkowej sesji rynek wyceniał akcję Lenteksu na 15,01 zł.
Do wezwania na akcje Novity ma dojść, jeśli pozwoli na to kondycja przedsiębiorstwa. – Mam na ten temat swoje zdanie, ale nie będę się nim na razie dzielił. Muszę jeszcze uzyskać opinię rady nadzorczej – mówi szef Lenteksu. Majchrzak przyznaje jedynie, że spółka osiąga dodatnie wyniki oraz poprawia sprzedaż szczególnie w segmencie wykładzin podłogowych (Lentex produkuje również włókniny). – Ale, czy to wystarczy, tego nie wiem – dodaje. Na koniec 2008 r. Lentex miał w gotówce 11,4 mln zł.