Również Magdalena Jagodzińska, analityk Erste Banku, twierdzi, że nie ma bezpośredniego powodu do silnego wzrostu notowań i jest on wynikiem działań spekulacyjnych, a nie dobrych informacji ze spółki. Po zeszłotygodniowej rekomendacji Jagodzińskiej, zalecającej sprzedaż akcji Monnari, przy określeniu ceny docelowej na 1 zł, notowania Monnari mocno zniżkowały.
Pierwszych nowych danych podsumowujących wyniki marcowej sprzedaży można oczekiwać na początku kwietnia. – Nie spodziewam się, żeby były dobre – mówi analityk Erste Banku. Prezes Banasiak też przyznaje, że sprzedaż jest cały czas gorsza niż rok temu.
Liczy na poprawę przychodów od III kwartału. Jego zdaniem, sklepy działające ponad dwanaście miesięcy powinny w drugiej połowie roku notować wzrost obrotów w porównaniu z poprzednim rokiem. – Taki jest nasz cel – mówi szef Monnari. Nie chce jednak komentować szacunków Jagodzińskiej zapowiadającej poniesienie przez spółkę w tym roku 14,9 mln zł straty.