Przedsiębiorstwo kierowane przez Dariusza Plesiaka (jest wraz z żoną głównym akcjonariuszem) poprawiło też wyniki. Marża brutto Prima Mody urosła rok do roku z 44,74 proc. do 56,6 proc., a strata netto firmy zmalała z ponad 2 mln zł do nieco ponad 0,3 mln zł.

Akcje Prima Mody zarówno w perspektywie 12 miesięcy, jak i tylko w tym roku pozwoliły inwestorom na spory zarobek. Od końca grudnia do 17 stycznia podrożały o około 50 proc., do 3,9 zł. Od tamtej pory kurs papierów obuwniczej firmy utrzymuje się poniżej tego maksimum. W środę nieznacznie zyskiwał po publikacji wyników za I kwartał br.

Zarząd uznał je w sprawozdaniu za „zadowalające" i ocenił, że przychody i marże w ujęciu procentowym wpisują się w pozytywny trend widoczny zarówno w spółce, jak i w całej branży.

Ponieważ mało wiadomo o planach rozwoju firmy, zastanawiać może skok wartości jej zapasów do ponad 12 mln zł, o prawie 100 proc. w rok (z 6,5 mln zł) i o około 20 proc. od grudnia. Ani w końcu 2016 r., ani w I kwartale br. zarząd nie dokonał odpisu wartości zmagazynowanych towarów. Zdaniem analityków należy się martwić wzrostem zapasów wówczas, gdy nie idą w parze ze wzrostem skali biznesu. Zarząd podał w raporcie rocznym, że realizuje strategię wielokanałowej sprzedaży, a tym razem, że koncentruje się m.in. na możliwościach dystrybucji i sprzedaży. Niedawno przeniósł siedzibę do Warszawy z Wrocławia.