Przyczyną tych trudności mają być nałożone przez ukraiński bank centralny ograniczenia na wycofywanie depozytów bankowych i wymianę hrywny na obce waluty.
– Nie możemy kupić dolarów za pieniądze ze sprzedaży akcji. System bankowy został zniszczony – stwierdził Ivan Mazałow, dyrektor w Prosperity.
– Załóżmy, że ktoś chce wywieść z Ukrainy 100 mln USD. Byłoby to trudne do zrealizowania, gdyż nikt nie zamierza sprzedawać tak dużej ilości dolarów – wskazał Dmitrij Gurow, ekonomista z banku UniCredit.
Bank centralny nałożył ograniczenia na wycofywanie depozytów w grudniu. Ostrzegł również banki, by nie wymieniały hrywny po kursie niższym od oficjalnego. Wielu przedstawicieli władz państwowych zapowiedziało zaś, że pożyczkodawcy spekulujący narodową walutą zostaną surowo ukarani.
PFTS, główny indeks kijowskiej giełdy, od początku roku spadł już o 32 proc., podczas gdy przez cały 2008 r. o 74 proc. Był on w zeszłym roku czwartym najgorszym indeksem świata. Ukraińska waluta od początku września straciła zaś na wartości blisko 40 proc. w stosunku do amerykańskiej.