Reklama

Zbliża się wysyp nowych akcji

Chiński nadzór po ponad roku przerwy wznowi wydawanie pozwoleń na debiuty.

Publikacja: 03.12.2013 05:05

Zbliża się wysyp nowych akcji

Foto: GG Parkiet

Chiński nadzór przedstawił w weekend plan reformy pierwotnego rynku akcji. Nowe regulacje mają przypominać te, które obowiązują na zachodnich rynkach. To wstęp do zniesienia moratorium na debiuty giełdowe, wprowadzonego w Chinach ponad rok temu. Analitycy obawiają się jednak, że wysyp nowych akcji popsuje i tak słabą koniunkturę na chińskiej giełdzie.

Jak wynika z komunikatu CCRC, odpowiednika polskiej Komisji Nadzoru Finansowego, do końca stycznia w Chinach zadebiutuje lub będzie do tego gotowych 50 spółek. Na pozwolenie na pierwotną ofertę akcji czeka jednak aż 760 firm. Rozpatrzenie ich aplikacji zajmie CCRC co najmniej rok.

– Nawet gdyby w Chinach na każdej sesji debiutowały po dwie spółki, wyczerpanie listy oczekujących zajmie około trzech lat – zauważył Frank Tang, prezes firmy inwestycyjnej Fountainvest Partners. Tak systematyczny wzrost podaży akcji może psuć koniunkturę na rynku wtórnym, która i tak w ostatnich latach była rozczarowująca.

Od początku obecnej hossy na światowym rynku akcji, czyli w ciągu pięciu lat, główny indeks giełdy w Szanghaju zyskał zaledwie 29 proc. Żeby wrócić do maksimów z 2007 r., musiałby zyskać jeszcze około 180 proc. Inne giełdy wschodzące i dojrzałe w odrabianiu kryzysowych strat zaszły znacznie dalej. W USA główne indeksy ustanowiły już nowe rekordy wszech czasów.

To o tyle paradoksalne, że CCRC jesienią ub.r. wstrzymała wydawanie pozwoleń na debiut, m.in. po to, aby poprawić koniunkturę na giełdzie przed dokonywaną raz na dekadę zmianą na najwyższych stanowiskach w kraju.

Reklama
Reklama

Analitycy nie mają jednak wątpliwości, że na dłuższą metę zmiana regulacji będzie korzystna dla rozwoju chińskiego rynku. Dotąd CCRC wydawała zezwolenia na debiut na podstawie analizy działalności spółki, jej wyników i perspektyw, a także koniunktury na szerokim rynku. W praktyce pierwszeństwo miały spółki państwowe, podczas gdy prywatne firmy musiały nieraz czekać na zielone światło latami. Odtąd nadzór ma tylko sprawdzać, czy spółka spełnia formalne wymogi, przede wszystkim informacyjne. Inwestorzy sami będą oceniali perspektywy emitenta i ryzyko związane z inwestycją w jego akcje. Parametry oferty (wielkość emisji, cenę waloru) będą zaś ustalali doradcy emitentów.

Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama