Insider trading: ostre starcie z powodu „osobistych korzyści”

Bankowiec daje cynk swojemu bratu, a ten z kolei przekazuje informacje szwagrowi. Czy to jest insider trading z tego tylko powodu, że są krewnymi?

Publikacja: 28.01.2016 10:49

Loretta Lynch, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych

Loretta Lynch, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych

Foto: Bloomberg

A może prokuratorzy powinni udowodnić, iż bankowiec otrzymał od brata czy też szwagra  coś wartościowego w zamian za przeciek?

Sąd Najwyższy  USA zgodził się rozstrzygnąć ten dylemat co będzie miało kolosalne znaczenie dla  toczonej od ośmiu lat przez rząd wzmożonej walki z wykorzystywaniem poufnych wiadomości w transakcjach giełdowych.

Obecnie zgodnie z prawem prokuratorzy muszą udowodnić, że podejrzany o insiding  odniósł  'osobiste korzyści"  dopuszczając się przecieku poufnej informacji. To jest jasne.

Sąd Najwyższy musi jednak określić  co to oznacza. Czy dopuszczający się przecieku w zamian otrzymał coś konkretnego np. gotówkę, czy też wystarczy, iż insider i osoba otrzymująca informacje są spokrewnieni?

Amerykańskie sądy apelacyjne podjęły rozbieżne rozstrzygnięcia tej kwestii. .W lipcu 2015 sąd w San Francisco  zdecydował, że w takich przypadkach wystarczającym argumentem są związki rodzinne, co było po myśli prokuratury.

W grudniu 2014 roku  sąd nowojorski rozpatrując inny przypadek orzekł, że to nie wystarczy, co doprowadziło do zmiany orzeczeń w kilkunastu sprawach. Prokuratura ostrzegła wówczas, że daje to zielone światło dla nielegalnych transakcji giełdowych.  .

- To co zdecyduje Sąd Najwyższy w kwestii osobistych korzyści będzie znaczące dla oskarżeń w przyszłości, wskazuje David Miller, były wiceprokurator na Manhattanie a obecnie partner w kancelarii prawniczej Morgan  Lewis &Bockius. – To wielka sprawa – nie ma wątpliwości.

Sędziowie Sądu Najwyższego  rozpatrzą apelację  Dassama Salmana z Illinois skazanego na trzy lata więzienia  za wykorzystanie informacji przekazanych mu przez szwagra, który z kolei uzyskał je od swojego brata, bankowca inwestycyjnego pracującego w Citigroup.  Sąd z San Francisco uznał relacje między oskarżonym a jego bratem wystarczą, aby ten przypadek uznać za insider trading.

Zgoda Sądu Najwyższego na rozpatrzenie apelacji może być ciosem dla zwolenników oskarżenia i wzbudzić sceptycyzm co do stanowiska  rządu  w kwestii insidingu. Administracja Baracka Obamy w 2015 roku  zwróciła się do Sądu Najwyższego by zajął się wyrokiem sądu nowojorskiego. W październiku sędziowie odrzucili ten wniosek  bez komentarza utrzymując w mocy  wyrok mocno krytykowany przez prokuraturę.  W sprawie Salmana rząd  zabiegał aby Sąd Najwyższy utrzymał w mocy korzystny dla niej wyrok sądu w San Francisco.

- Sąd Najwyższy w ostatnich latach w niektórych sprawach kryminalnych zmienił procedury na korzyść oskarżonych -  wskazuje Samuell Buell, były prokurator federalny, a obecnie profesor Duke UniversitySchool of Law. Jego zdaniem to niedobrze rokuje dla rządu w sprawie Salmana.

Miller nie zgadza się z tym. Twierdzi, że prokuratura wciąż ma szanse wygrać w sądzie , który może wykorzystać ten przypadek by ostrzec, że insiderzy nie mogą ujawniać informacji poufnych bliskim krewnym, czy przyjaciołom z pola golfowego, a uzyskiwana w ten sposób  informacja  jest wystarczająca by można ją było uznać za "osobistą korzyść".

Gospodarka światowa
Amerykańskie taryfy to największy szok handlowy w historii
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Gospodarka światowa
Czy Powell nie musi bać się o stanowisko?
Gospodarka światowa
Chiny twierdzą, że nie prowadzą żadnych rozmów handlowych z USA
Gospodarka światowa
Niemcy przewidują stagnację gospodarki w 2025 r.
Gospodarka światowa
Musk obiecał mocniej zajmować się Teslą
Gospodarka światowa
Kakao będzie drożeć jeszcze latami