Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 06.02.2017 13:58 Publikacja: 08.11.2016 14:16
Donald Trump wzbudza niepokój na rynkach, ale konieczność układania się z Kongresem może stępić ostrze wielu jego pomysłów. Hillary Clinton stosuje "prospołeczną" retorykę, ale powszechnie jest uznawana za kandydatkę dobrą dla interesów wielkich banków z Wall Street.
Foto: Archiwum
Wśród analityków panuje powszechne przekonanie, że ewentualne zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa doprowadziłoby do przeceny na światowych giełdach. – Jest ogólne odczucie, że zbliżamy się do wydarzenia podobnego jak Brexitu. Jeśli Trump wygra, może dojść do ostrej przeceny ryzykownych aktywów, takich jak akcje oraz dolar. Jeśli wygra Hillary Clinton, w grze mogą być zwyżki. Pomijając długoterminowe aspekty, istnieje duże ryzyko krótkoterminowych, mocnych ruchów cen aktywów w reakcji na dane wyborcze napływające z kluczowych stanów m.in. Ohio czy Florydy – twierdzi Neil Willson, analityk z londyńskiej firmy ETX Capital.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Początek drugiej kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa przyniósł inwestorom dużo wstrząsów i rozczarowań. Choć indeks S&P 500 jeszcze w lutym ustanowił rekord wszech czasów. Powrót do trwałych zwyżek może być bardzo trudny.
Warunków przyspieszenia transformacji technologicznej nad Wisłą jest wiele. Potrzebne są inwestycje w pracowników, w tym ich szkolenia, ale też dbałość o zdrowie. Nieodzowne są też ułatwienia natury prawnej i jak zawsze – finansowanie.
Niepewność związana ze zmianami polityki administracji Trumpa może spowodować recesję, wszelkie zaś zmiany polityki mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku – uważa Paul Krugman, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych.
Zwolnienie szefa Fedu za bardzo kojarzyłoby się inwestorom z praktykami stosowanymi w Turcji. Obecnie wygląda więc na to, że prezydent Donald Trump nie popełni takiego błędu, ale nadal będzie krytykował politykę Rezerwy Federalnej.
Chiny poinformowały w czwartek, że nie prowadzą żadnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi na temat ceł, mimo że prezydent Donald Trump i sekretarz skarbu Scott Bessent zasugerowali w tym tygodniu, że napięcia w stosunkach z Chinami mogą się zmniejszyć.
Rząd Niemiec prognozuje, że gospodarka kraju, największa w Europie, odnotuje w tym roku stagnację, ponieważ cła i groźby handlowe prezydenta USA Donalda Trumpa wpłyną na jej wyniki po miesiącach niepewności politycznej.
Inwestorów ucieszyła zapowiedź tego, że najbogatszy miliarder na świecie zmniejszy zaangażowanie w administracji Trumpa.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas