Jednak stanie się to dopiero w drugim półroczu, wskazuje średnia przewidywań takich wielkich inwestorów jak m. in. Goldman Sachs Group, JP Morgan Chase czy Morgan Stanley.

Obstawiają oni w szczególności  rajd akcji w Chinach, zwyżki notowań denominowanych w lokalnej walucie obligacji w Czechach, na Węgrzech i w Polsce.

- W 2021 roku rynki rozwinięte spisywały się lepiej niż wschodzące i to powinno się zmienić – twierdzi Tai Hui, główny strateg JPMorgan Asset Management w Hongkongu zajmujący się  rynkami azjatyckimi.

W tym roku w co najmniej 23 krajach wschodzących i granicznych (frontier) stopy procentowe poszły do góry, co - według Bloomberga - powinno mieć stabilizujący wpływ na inflację  i zwiększyć realny zwrot z aktywów tej grupy państw. Jednocześnie rosnące dostawy z Azji mogą zwiastować przełom w tej dziedzinie i osłabienie presji na wzrost cen.

Korzystna dla młodych rynków powinna okazać się też luźniejsza polityka chińskich władz zmierzająca do pobudzenia koniunktury gospodarczej.