Reklama

Rozczarowanie wynikami szczytu G20

Zagraniczne giełdy kończyły piątkową sesję pod kreską. Cały tydzień także okazał się spadkowy, co oznacza przerwanie dobrej passy, która trwała cały październik.

Aktualizacja: 24.02.2017 05:04 Publikacja: 05.11.2011 01:15

Rozczarowanie wynikami szczytu G20

Foto: GG Parkiet

 

Rano zachodnioeuropejskie giełdy przebywały na plusie, bo gracze liczyli na pozytywne doniesienia ze szczytu G20. Mieli nadzieję m.in. na deklarację dotyczą wsparcia eurolandu pieniędzmi z Chin – za pośrednictwem MFW. Kiedy przestała zaprzątać uwagę kwestia greckiego referendum, dla strefy euro znów najważniejsze stało się zebranie środków na refinansowanie zadłużenia.

Wieści z Cannes były jednak rozczarowujące. Nie dość, że Chińczycy nie chcą nic dokładać do MFW, dopóki nie poznają szczegółów planu uzdrawiania eurolandu (może to oznaczać przedłużenie negocjacji do lutego), to jeszcze część niepokoju przeniosła się z Grecji na Włochy. MFW rzekomo zaproponował Rzymowi linię kredytową, co może oznaczać, że sytuacja finansowa Włoch rzeczywiście robi się niepokojąca.

Po takich informacjach rynki dość szybko znalazły się na minusie. Spadki jeszcze się pogłębiły, by pod koniec notowań sięgać na wybranych zachodnioeuropejskich parkietach (m.in. Mediolan i Frankfurt) już blisko 3 procent.

Istotnym wydarzeniem był też raport z amerykańskiego rynku pracy. Dane te nie były jednak jednoznaczne. Niespodziewanie obniżyła się w USA stopa bezrobocia (do 9 proc.), ale liczba utworzonych w październiku etatów okazała się mniejsza od prognoz i dużo mniejsza niż we wrześniu.

Reklama
Reklama

Giełda na Wall Street pod wpływem tych danych oraz wieści z G20 podążyła śladem rynków w Europie. S&P 500 spadał o 0,6 proc., a to oznaczało, że w skali całego tygodnia tracił ponad 2 proc. To pierwszy spadek od września, podobnie jak na giełdach europejskich.

Niepokój udzielił się w piątek także inwestorom z rynku surowcowego. Zarówno ropa, jak i miedź taniały na koniec tygodnia po ponad 1 proc.

Biorąc pod uwagę sytuację w eurolandzie i wynikające z niej zagrożenia dla gospodarki, rynek ropy naftowej wykazywał w ostatnim czasie wyjątkową siłę. Jeszcze w czwartek ropa w notowaniach w Nowym Jorku kosztowała ponad 94 USD za baryłkę, czyli była najdroższa od trzech miesięcy (od 2 sierpnia). Piątkowa korekta – baryłka staniała o 1,3 proc. i kosztowała ok. 93,5 USD – nie zaszkodziła więc zanadto posiadaczom długich pozycji.

Sytuacja na rynku miedzi wyglądała w minionym tygodniu mniej korzystnie. Ostatnia górka (z piątku przed tygodniem) to 8183 USD za tonę i rynkowi nie udało się jej pokonać. W piątek metal taniał o 1 proc. i kosztował 7836 USD.

Niepokój związany z eurolandem przełożył się na rynek złota, którego ceny w czwartek osiągnęły poziom najwyższy od kilku tygodni. W?piątek jednak i na tym rynku przewagę zdobyli sprzedający – w Nowym Jorku ceny spadały o 0,5 proc. i wynosiły 1756 USD za uncję.

Giełda
Kolejny dzień w konsolidacji
Giełda
Czy rynek odwraca się od sektora technologii?
Giełda
Dzień bez błysku na GPW. Konsolidacja przy szczytach trwa
Giełda
Banki odetchnęły z ulgą. Na GPW umiarkowany optymizm
Giełda
Stabilizacja w rejonie 3400 pkt.
Giełda
Surowce wciąż w grze, ale banki słabną
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama